POWRÓT/WSTECZ
Rozmowy na Szczycie. Geopolityka i gospodarka USA–Europa–Chiny.

Rozmowy na Szczycie
Geopolityka i gospodarka
USA–Europa–Chiny 

Społeczny dialog, demokracja i solidarność to podstawowe wyznaczniki działania Pracodawców Pomorza w prowadzeniu ważnych debat organizowanych na 34. piętrze w Olivia Star. Tym razem debata dotyczyła geopolityki i gospodarki w relacjach Stany Zjednoczone–Europa–Chiny. 

Debatę prowadziła dziennikarka Agnieszkę Lichnerowicz, która od lat analizuje i komentuje problemy międzynarodowe. Wyraźnie zmieniający się układ sił w świecie ma oczywisty i znaczący wpływa na geopolitykę, gospodarkę europejską i bezpieczeństwo. I naszą polską kondycję ekonomiczno-społeczno-polityczną. Dyskusję wywołało już pierwsze pytanie: czy to prawda, że kończy się hegemonia Stanów Zjednoczonych? Odpowiedzi były niejednoznaczne.

W debacie uczestniczyła piątka ekspertów: dr Małgorzata Bonikowska, politolog, prezes Centrum Stosunków Międzynarodowych, która specjalizuje się w strategicznych relacjach pomiędzy Stanami Zjednoczonymi, Europą i Chinami, prof. Bogdan Góralczyk z Uniwersytetu Warszawskiego, sinolog, ambasador RP w Tajlandii, również dyplomata w Laosie i Budapeszcie, specjalista od problematyki politycznej i ekonomicznej Chin i Azji Wschodniej, Janusz Reiter były ambasador Polski w Niemczech i Stanach Zjednoczonych, znawca relacji transatlantyckich, specjalizuje się w polityce Stanów Zjednoczonych, Europy i Niemiec, ppłk. Jacek Siewiera w latach 2022–2025 szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, a biznes reprezentował Maciej Witucki, wiceprezydent BusinessEurope, przewodniczący Rady Głównej Konfederacji Lewiatan. 

Profesor Góralczyk scharakteryzował ważne elementy aktualnej sytuacji geopolitycznej, mówiąc: „Jesteśmy w geopolitycznym przeciągu. Starego ładu nie ma, ale nowy dopiero się tworzy. Do tej pory żyliśmy pod parasolami. To był amerykański parasol bezpieczeństwa, rosyjski zabezpieczający surowce i chiński dający tanie towary. Ta sytuacja doprowadziła do tego, że Europa i my zapadliśmy w geopolityczną drzemkę. Dziś nie jesteśmy w stanie przewidzieć, co będzie jutro. Jedno jest jednak pewne, mamy do czynienia z odrodzeniem się imperiów. Mamy też renesans dwóch starych cywilizacji, chińskiej i hinduskiej. Nie dajmy się zwieść, to są cywilizacje tylko przebrane za państwa. O Chinach dużo się mówi, ale są jeszcze Indie…”.

Podkreślono, że władza w Chinach jest teraz bardzo autorytarna, jednoosobowa i dyktatorska. A Chiny w osiągnięciu dominanty światowej stawiają się na technologie AI w wielu dziedzinach. Mają już komputer kwantowy drugiej generacji, stawiają na bogactwa ziem rzadkich, na alternatywne źródła energii. Chcą odtworzyć plazmę – taką, jaka jest w jądrze Słońca. I warto pamiętać – mówiono – że po pandemii powstało w Chinach 130 modeli samochodów, z czego już trzydzieści modeli jeździ w Polsce. Chiny pokonały Niemców w przemyśle samochodowym i to jest fakt ekonomiczny. Wprowadzają również nową rewolucje energetyczną. Zaczynają produkcję takich baterii, które po pięciu minutach ładowania dają samochodom elektrycznym zasięg na tysiąc kilometrów bez kolejnego ładowania. 
Zastanawiano się również, jaki wpływ na chińskie działania ma zamknięcie Cieśniny Ormuz i poszukiwanie jako alternatywy dostaw z Rosji i inwestycji w zieloną energię. Podkreślano, że nie widać końca dwóch wojen w Ukrainie i w Zatoce Perskiej.

Dyskutanci analizowali także sytuację w Unii Europejskiej oraz formalną strategię gospodarczo-politycznego dla 27 państw europejskich. Zastanawiano się, czy przypadkiem w tej sytuacji geopolitycznej UE nie odstaje od świata, a jeśli tak, to co należy zrobić, żeby stała się kompatybilna. Padły jednoznaczne sformułowania: „Największym problemem Unii Europejskiej jest ona sama. Biznes potrzebuje przede wszystkim ukończenia budowy wspólnego rynku”. Europejczycy oczekują od UE przede wszystkim bezpieczeństwa militarnego i gospodarczego.

Podkreślano także, że niezależnie od tego, co stanie się z Rosją, to i tak ten kraj pozostanie wielkim mocarstwem jądrowym i my, jako sąsiedzi, musimy się z tym faktem liczyć. 

Ważną konkluzją w dyskusji było stwierdzenie, że w polskich wiodących mediach zarówno elektronicznych, jak i tradycyjnych, światowym, ważnym sprawom poświęca się za mało miejsca i uwagi. Z drugiej strony Polska jest teraz popularna w świecie. Nie powinniśmy więc marnować tej „mody na Polskę”, bo to jest nasza szansa ekonomiczna i polityczna. 

Problemy relacji Ameryki z Europą i Chinami komentowano w odniesieniu do aktualnych ruchów strategicznych prezydenta Donalda Trampa. Pułk. Jacek Siewiera powiedział: „Amerykanie mogą nam się dziś nie podobać, ale są jedynymi Amerykanami, jakich mamy. Jedno jest jednak pewne, Jezus nie urodził się w Waszyngtonie, a Ameryka nie jest kolebką wartości. To w Europie wynaleziono demokrację. Niestety, dziś w tej Europie wolimy patrzeć na partykularne nacjonalizmy, a nie wspólną łacińską historię, na wspólne korzenie. Negujemy to, czym jesteśmy. Nie pozwólmy, aby symbole łacińskie były przejęte przez radykalne nurty polityczne (…) Jako Europa przegrywamy dlatego, że nie używamy tego samego dopalacza tożsamościowego, wspólnej łacińskiej historii. Oczywiście czasem krwawej, ale wspólnej”.

(ak)

 

POWRÓT/WSTECZ