Mirosław Baka laureatem
Krytycy teatralni wręczyli nagrodę Boya-Żeleńskiego
Mirosław Baka od blisko czterdziestu lat udowadnia, że jego wymagający zawód może być najwyższej próby, a rzemiosło w tym zawodzie w jego wykonaniu to klasa sama dla siebie. Dojście do takiego poziomu, jaki dzisiaj prezentuje, to lata różnych doświadczeń, wyrzeczeń, upadków w sensie dosłownym i przenośnym, ale przede wszystkim wielu znaczących sukcesów. Od tych ostatnich mogło Bace zawirować w głowie, ale nie zawirowało.
Polska sekcja Międzynarodowego Stowarzyszenia Krytyków Teatralnych (AICT) przyznaje nagrodę im. Tadeusza Boya-Żeleńskiego od 1957 roku. Pierwszym laureatem był Kazimierz Dejmek, a przed Mirosławem Baką uhonorowano tym laurem pięćdziesięciu najlepszych artystów scen polskich. W tym roku jednogłośnie uznano, że nagroda za wybitne osiągnięcia aktorskie w dziedzinie sztuki teatralnej powinna trafić właśnie do Mirosława Baki. Zdecydowano, że to najwyższy czas, by uhonorować artystyczny dorobek gdańskiego Hamleta, który zapewne jako jedyny artysta sceniczny doświadczył 200 ekstremalnych prób przed premierą w 1996 roku spektaklu w reżyserii Krzysztofa Nazara.
Mirosław Baka zadebiutował jeszcze w szkole teatralnej, w krakowskiej filii PWST, która mieściła się we Wrocławiu. Na trzecim roku studiów zagrał Jacka Łazara w głośnym i ważnym do dzisiaj filmie Krzysztofa Kieślowskiego „Krótkim filmie o zabijaniu”, a potem w „Dekalogu V”. Ta rola określiła jego rangę i pozycję artystyczną na długie lata. Na kolejne propozycje filmowe musiał chwilę poczekać. Grał m.in. w filmach Jacka Skalskiego, Andrzeja Barańskiego, Andrzeja Wajdy, Feliksa Falka, a szerokiej widowni znany jest jako naczelny „twardziel” w filmach Władysława Pasikowskiego. Ma w dorobku ponad 130 ról filmowych i serialowych, a teatralnych ponad 90. Wielokrotnie mówił, że najważniejszy był i jest dla niego teatr.
W Teatrze Wybrzeże znalazł się w sezonie 1987/1988. Zagrał wtedy w sztuce Krzysztofa Wójcickiego „Barabasz” i został od razu zauważony. Związał się z Teatrem Wybrzeże „na dobre i na złe”, i na wszystkie – jak dotąd – artystyczne lata, mimo różnych zewnętrznych propozycji. Gościnnie grał w teatrach w Warszawie: w Syrenie, Komedii, w Teatrze Polonia. Aktualnie można go oglądać w Teatrze 6.piętro. Na scenach Teatru Wybrzeże stworzył wiele ról, które publiczność pamięta latami. Na pewno szekspirowskie kreacje Mirosława Baki miały ogromne znaczenie w jego scenicznej karierze – takie spektakle jak „Hamlet”, „Ryszard III”, a wcześniej „Antoniusz i Kleopatra”, „Tytus Andronikus”. A monolog Hamleta zagrał dość niespodziewania na scenie londyńskiego teatru Globe, dzięki pomysłowi prof. Jerzego Limona.
Mirosław Baka jest aktorem magnetycznym. Spektakle na gdańskiej scenie, w których aktualnie gra, poruszają do głębi: „Faust” w reżyserii Radka Stępnia, „Ciemności kryją ziemię” Jerzego Andrzejewskiego w reżyserii Tomasza Fryzla, „Punkt zero” w reżyserii Adama Orzechowskiego.
Baka swoimi rolami pozostawia głębokie ślady w pamięć widzów. „Kto się boi Wirgini Woolf” Edwarda Albee to legendarny spektakl z 2015 roku. Mirosław Baka gra George’a – uniwersyteckiego historyka z kłopotami małżeńskimi, który pod maską cynizmu i ciętego dowcipu skrywa głęboką, przejmującą samotność. Za tę rolę przyznano aktorowi prestiżową Nagrodę im. Aleksandra Zelwerowicza. Baka błyszczał i hipnotyzował widzów też rolą Willy’ego w spektaklu „Śmierć komiwojażera” Arthura Millera w reżyserii Radka Stępnia. Za tę kreację otrzymał m.in. Grand Prix na Festiwalu w Kaliszu oraz Pomorską Nagrodę Artystyczną. Było to głębokie studium psychologiczne człowieka słabego, tchórzliwego, który przez lata oszukiwał siebie i bliskich.
Widzowie na pewno też dobrze zapamiętali Mirosława Bakę z komedii granych z Dorotą Kolak – „Seks dla opornych” i „Raj dla opornych”. „Seks dla opornych” wystawiony został ponad 500 razy w Gdańsku i w Teatrze Polonia Krystyny Jandy. Aktorzy żartowali, że czują się jak stare, dobre małżeństwo. Mirosław Baka czasami też śpiewał piosenki aktorskie i poetyckie do tekstów Edwarda Stachury, Jacka Kaczmarskiego czy Jana Wołka – robi to bardzo dobrze. Równie fantastycznie recytuje poezję, a teksty Cypriana Kamila Norwida są mu szczególnie bliskie i kocha je publiczność.
Ile jest ról ważnych w dorobku Mirosława Baki? Bardzo wiele. Więc nic dziwnego, że Nagroda im. Tadeusza Boya-Żeleńskiego trafiła do gdańskiego aktora jako uhonorowanie jego prawdziwych sukcesów artystycznych, jego kunsztu i profesjonalizmu zawodowego.
Alina Kietrys
