POWRÓT/WSTECZ
Metropolitalna Opera Bałtycka na Placu Zebrań Ludowych

Metropolitalna Opera Bałtycka na Placu Zebrań Ludowych
Od marzeń do realizacji

Ponad 50 lat trwa w Gdańsku dyskusja na temat konieczności budowy nowej siedziby Opery Bałtyckiej, instytucji kultury funkcjonującej w naszym regionie już ponad 75 lat. Aktualnie opera mieści się w budynku z 1915 roku, dawnej ujeżdżalnia koni zamienionej z czasem na halę widowiskowo-sportową, którą modernizowano i przebudowano kilkakrotnie po wojnie. W 1982 roku Opera Bałtycka uzyskał dzisiejszy kształt. Bywalcy i miłośnicy opery wiedzą doskonale, że mimo bardzo wysokich kosztów tamtej przebudowy, publiczność ciągle słyszy w czasie spektakli zgrzyt przejeżdżających tramwajów. Jak poinformował na ostatnim, listopadowym spotkaniu Społecznego Komitetu Wsparcia Budowy Metropolitalnej Opery Bałtyckiej dyrektor Romuald Wicza-Pokojski, Opera Bałtycka znowu wymaga gruntownego i drogiego remontu, bowiem budynek opery po prostu się sypie i stan techniczny nie odpowiada już dzisiejszym potrzebom tej instytucji kultury. Dyrektor podkreślił, że Gdańsk zasługuje na operę, która będzie widziana i doceniania w całej Europie. „Na ostatnie przesłuchania do naszej opery zgłosiło się trzystu śpiewaków. To o czymś świadczy” – dodał.

Ważny dokument – list intencyjny w sprawie budowy nowej siedziby Metropolitalnej Opery Bałtyckiej – podpisano w lipcu tego roku. Konsekwentne działania Społecznego Komitetu Wsparcia Budowy MOB, który powstał dzięki inicjatywie Pracodawców Pomorza we współpracy z Politechniką Gdańską przynoszą oczekiwane rezultaty. Komitetowi przewodniczy dr Zbigniew Canowiecki. „Przed rokiem, z inicjatywy Pracodawców Pomorza i we współpracy z Politechniką Gdańską, zorganizowano debaty, których efektem jest dokument pt. »Kluczowe wyzwania rozwojowe województwa pomorskiego«, uwzględniający budowę opery jako kluczowego element rozwoju regionu – mówił Canowiecki. Zespół Doradców Gospodarczych przy Rektorze Politechniki Gdańskiej podjął prace w siedmiu grupach eksperckich. Grupa ds. budowy nowej opery działała pod przewodnictwem Ryszarda Trykosko. Zespół ten na podstawie dokumentów urbanistycznych, warunków technicznych, opinii Pomorskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków oraz wizji lokalnych jednogłośnie zarekomendował Plac Zebrań Ludowych jako najlepsze miejsce dla tej inwestycji. Planowana budowa uznana została za jedną z siedmiu kluczowych inwestycji dla rozwoju województwa pomorskiego. Opracowanie to zostało wysłane premierowi Donaldowi Tuskowi i – jak poinformował Zbigniew Canowiecki – ze wszystkich ministerstw przyszły odpowiedzi o możliwościach realizacji poszczególnych zadań będących w kręgu zainteresowań danego resortu. „A odpowiedź pani Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego odczytaliśmy jako sygnał o konieczności wskazania przez władze samorządowe lokalizacji i funkcji obiektu, aby była podstawa do rozmów o pieniądzach na budowę opery” – dodał Canowiecki.

Po raz pierwszy poważny projekt o budowie nowej opery pojawił się w połowie lat siedemdziesiątych ubiegłego stulecia. I również tamten opracowany projekt architektoniczny zakładał lokalizację na Placu Zebrań Ludowych, ale nie uzyskał odpowiedniego poparcia finansowego i politycznego. Teraz jesteśmy w nowej sytuacji, bo list intencyjny w sprawie budowy nowej opery podpisany został w lipcu tego roku przez marszałka województwa pomorskiego Mieczysława Struka oraz Aleksandrę Dulkiewicz, prezydent Gdańska. 

Marszałek Struk podkreślił, że „żywot obecnego budynku Opery Bałtyckiej dobiega końca. Pomorze zasługuje na ikoniczną budowlę, która będzie obiektem wielofunkcyjnym, służącym nie tylko operze, ale wielu środowiskom artystycznym. Opera Bałtycka, podobnie jak rozwój Politechniki Gdańskiej czy ważnej dzielnicy Gdańska-Południe, jest jednym z projektów, które pobudzają wyobraźnię i wpływają na rozwój całego regionu. Analizy i opracowania ekspertów PG z grupy Ryszarda Trykosko zawierają wytyczne funkcjonalno-użytkowe dla nowego obiektu. Podkreślano, że Plac Zebrań Ludowych jest odpowiednim miejscem ze względu na powierzchnię 27 tys. mkw i dostępność komunikacyjną, jak również dlatego, że nie ma na nim obciążeń konserwatorskich. Prof. Jakub Szczepański z PG podkreśla, że poza salami operowymi będzie można tam zlokalizować widownię plenerową na ponad 12 tys. osób. To miejsce pozwoli na inwestycję zgodną ze współczesnymi standardami technicznymi i akustycznymi, z dwoma salami widowiskowymi, z profesjonalnym zapleczem, przestrzenią edukacyjną i miejscem na imprezy towarzyszące.

Listopadowe spotkanie poświęcone wizjom nowej Metropolitalnej Opery Bałtyckiej. Zastanawiano się nad funkcją i prestiżem takiego nowego obiektu operowego w naszym regionie. Doktor Jan Grzanka przedstawił najciekawsze światowe realizacje architektoniczne znanych budynków operowych, teatralnych, które projektowali najwybitniejsi współcześni architekci. Zaprezentował realizacje takich znakomitości jak m.in. Zaha Hadid, Jean Nouvel, Frank Gehry czy Henning Larsen. I zaproponował, by w Gdańsku pokusić się o międzynarodowy, zamknięty konkurs na projekt MOB i zaprosić do niego wybranych najwybitniejszych i uznanych architektów. Wiadomo, że wytyczne funkcjonalne przewidują dwie sceny – Dużą z widownią na 800 do 1200 miejsc, z akustyką zaprojektowaną dla spektakli operowych, orkiestronem dla stu muzyków, sceną o wymiarach 25 na 25 m, zapadnią, sceną obrotową i zautomatyzowaną mechaniką transportu pionowego i poziomego sceny, oraz Scenę Kameralną z widownią na 400–700 miejsc ze zmiennie ustawianą widownią, zmienną akustyką, orkiestronem dla 85 muzyków, sceną 20 na 20 m, również zapadnią i sceną obrotową i także z automatyzowaną mechaniką transportu. Obie sceny mają być dostosowane dla osób z różnymi potrzebami.  Dyskutowano nad wielkością szczególnie Dużej Sceny, sugerując, że taka wielkość widowni za kilka lat może być niewystarczająca dla opery o charakterze metropolitalnym, do której będą przyjeżdżali widzowie nie tylko z województwa pomorskiego. Magdalena Zabłotna z Opery Bałtyckiej podkreślała, że poza dwoma scenami głównymi nowej opery ważna jest również scena plenerowa w formie amfiteatru, a także salki edukacyjne, profesjonalne warsztaty scenograficzne i kostiumowe oraz sale konferencyjne. „Opera ma być przestrzenią otwartą, funkcjonującą przez cały rok jako centrum kultury, edukacji i wydarzeń – ikona i symbol naszych czasów” – podkreśliła Magdalena Zabłotna.

Obecny na spotkaniu poseł Piotr Adamowicz, przewodniczący sejmowej Komisji Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Środków Przekazu, zauważył, że przed gdańszczanami wiele jeszcze trudnych do pokonania spraw, w tym także opór niektórych środowisk przed budową nowej opery w Gdańsku. Te gremia uważają, że wystarczająca jest w północnych regionach Polski jedna opera, czyli Opera Nova w Bydgoszczy – nowoczesna i stale rozbudowywana, do której jest dzisiaj łatwy dojazd również z Gdańska. Zbigniew Canowiecki podkreślał, że trzeba przekonywać wszystkich, budować atmosferę, która będzie utrwalała przekonanie, że MOB jest potrzebna i ważna, wręcz niezbędna dla naszego regionu i jest spełnieniem naszych marzeń. Mamy wszak ambasadorów tego przedsięwzięcia, naszych posłów i senatorów, a także znakomitych śpiewaków, a wśród nich Tomasza Koniecznego (światowej sławy bas-baryton), który w listopadzie występował w Metropolitan Opera w Nowym Jorku. Koniczny jest również dyrektorem Balic Opera Festival, wydarzenia w Operze Leśnej w Sopocie i w operze gdańskiej, które doceniają europejscy krytycy muzyczni.

Szacowany koszt budowy Metropolitalnej Opery Bałtyckiej to ok. 800 mln zł, a na rok 2032 przewidywane jest otwarcie nowej opery w Gdańsku. 

Alina Kietrys
Fot. Krzysztof Mystkowski

 

POWRÓT/WSTECZ