Gdynia – Miasto Słowa
Nagrody Literackie 2025
Na siedem ostatnich sierpniowych dni Gdynia zamienia się rzeczywiście w Miasto Słowa. Wszystkie tegoroczne spotkania, a było ich kilkadziesiąt, odbywały się w Konsulacie Kultury i Muzeum Miasta Gdyni. W większości były transmitowane w Internecie. Szymon Kloska, rzecznik festiwalu, który był też gospodarzem uroczystej gali w Teatrze Muzycznym, podkreślał, że literatura ciągle nas inspiruje, wspomaga, a nawet leczy, a co ważniejsze – żywo obchodzi czytelników. Jak mówiła ongiś prof. Maria Janion: „książki są kluczem do głębszego, bardziej uważnego życia”. W trakcie gdyńskich literackich dni odbyły się też wizyty studyjne krytyczek i krytyków i twórcze, niezwykle interesujące i dobrze prowadzone spotkania z autorami i autorkami książek oraz warsztaty. Dyskutowano także o tym, co nam zostało po tych dwudziestu latach gdyńskich nagród. Tegoroczny dialog literatury z czytelnikami miał również nurt ekologiczny. Na zakończenie festiwalu Gdynia – Miasto Słowa przyznano cztery rezydencje literackie.
Nagroda Literacka Gdynia ma swoją już 20-letnią historię, pełną niebywale ciekawych wydarzeń, niezapomnianych spotkań z autorami książek, które na trwałe weszły do kanonu literatury. Honory gospodarza w czasie uroczystej teatralnej gali pełnił Mariusz Bzdęgę dyrektor zarządzający w Urzędzie Miasta Gdyni ds. kultury i aktywności mieszkańców. Przypomniał on znaczenie tej nagrody, a w zaprezentowanym okolicznościowym filmie przywołano nazwiska wielu laureatów m.in. Wiesława Myśliwskiego, Andrzeja Stasiuka, Andrzeja Sosnowskiego, Ewy Lipskiej, Magdaleny Tulii, Michała Witkowskiego, Marka Bieńczyka czy Andrzeja Poniedzielskiego. Historia Nagrody Literackiej Gdyni została opisana w dwóch okolicznościowych publikacjach dostępnych w Bibliotece Narodowej. Ta nagroda umożliwia nam bycie razem – podkreślano. Tegorocznej kapitule przewodniczyła prof. Dorota Kozicka, krytyczka literacka, autorka jednego z tomów „Historii literatury i kultury polskiej”.
Profesor Piotr Śliwiński – pierwszy przewodniczący kapituły Nagrody Literackiej Gdynia wspomniał początki. Mówił: „Dwadzieścia lat temu prezydent Wojciech Szczurek i Elżbieta Gwiazdowska – ówczesna dyrektora biblioteki w Gdyni, nie przestraszyli się konieczności organizacyjno-finansowych i podjęli decyzję o stworzeniu gdyńskiej nagrody o charakterze ogólnopolskim w trzech kategoriach: proza, poezja i esej. Po ośmiu latach dodano nagrodę dla tłumaczy”.
Przedstawiciele kapituły na tegorocznej gali nagród swoje uzasadnienia czytali w duetach, tworząc z owych opinii i ocen swoiste miniatury literackie. Pamiątkowe wyróżnienia wręczono wszystkim nominowanym autorkom i autorom. W kategorii esej nominowano pięć książek, w tym opowieść Agnieszki Berlińskiej o Józefie Szajnie – reżyserze, malarzu, twórcy autorskiego teatru, głośną już i poczytną biografię Weroniki Kostyrko o Róży Luksemburg, Kory Tea Kowalskiej „Opowieść o zbieraniu rzeczy”, Macieja Pisuka o warszawskiej Pradze i tam żyjących ludziach oraz rzecz o Warmii i opowieść o ojcu Joanny Wilengowskiej. Przewodnicząca tegorocznej kapituły prof. Kozicka wraz z Adamem Lipszycem tłumaczyli, jakie pozycje i dlaczego nominowali do gdyńskiej nagrody: „Czytamy po swojemu, nominujemy po swojemu i na nieswoje względy się nie oglądamy”. Nagrodę w kategorii esej otrzymała niezwykła książka „Król Warmii i Saturna”, którą Wilengowska odebrała z nieukrywanym wzruszeniem.
W kategorii poezja również nominowano pięć tomów następujących autorów: Anouk Herman, Agaty Puwalskiej, Krzysztofa Sitczyka, Przemysława Suchaneckiego, Mateusza Żaboklickiego. Jurorzy podkreślili, że tegoroczne nominowane tomy poezji dobrze kontaktowały się z czytelnikiem, tłumacząc ważne frazy w przedstawianej poezji. Laureatką została Anouk Herman za tom „Silesian Gothic” – zaskoczona poetka wręcz niedowierzała werdyktowi kapituły.
W kategorii proza jurorzy podkreślili, że nominowane książki opowiadały o nieuchronności przemijania, żarłoczności świata i języka, o zapomnieniu i niewiedzy, o odżegnywaniu się od pokusy głoszenia prawdy, a także o tym, co tkwi w pamięci i niepamięci. Zaprezentowane zostały fragmenty z nominowanych książek Andrzeja Dybczaka, Agnieszki Jelonek, Izabeli Tadry, Michał Trusewicz i Elżbiety Łapczyńskiej, która została laureatką gdyńskiej nagrody za powieść „Mowa chleba”.
W kategorii przekład na język polski nominowano pięcioro tłumaczy. Nagrodę gdyńską zdobyła Agnieszka Kowaluk za „Dane odosobowe” – przekład powieści Elfriede Jelinek.
Tegoroczne gdyńskie święto literatury było niezwykle udane i ciekawe, a to za sprawą pisarzy i czytelników, którzy udowodnili, że Nagroda Literacka Gdynia 2025 jest znakomitym kapitałem miasta. Organizatorem nagrody jest Prezydent Miasta Gdyni w ramach inicjatywy miasta, która została ustanowiona uchwałą Rady Miasta Gdyni w 2006 roku, aby uhonorować polskich autorów najlepszych książek. Tradycja zobowiązuje. Wartość tego kulturowego przedsięwzięcia Gdynia z pewnością w pełni docenia.
Alina Kietrys



