Najnowsze wydanie 34

 

Okladki E Wydani Magazyn Pomorski 34

Redakcja

Prezes: Grażyna Anna Wiatr
Redaktor naczelny: Zbigniew Żukowski
Zespół redakcyjny: Ewa Judycka, Anna Umięcka, Alina Kietrys, Barbara Miruszewska, Cezary Spigarski, Jerzy Uklejewski, Paweł Janikowski, Tomasz Wróblewski, Ewelina Kroll

Skład: Maciej KREDA Jurkiewicz, www.produktart.pl

Dział foto: AJF Media, Maciej Kosycarz KFP, Radosław Michalak, Sławomir Panek, Fotogrupa, Marta Domańska, Krzysztof Lewandowski/KMArt Photo

Ludzie stanowią o sukcesie

DSCF1128

 

Z Anną Górską, prezesem zarządu, oraz Wiolettą Kado, dyrektorem zarządzającym Przedsiębiorstwa Produkcyjno-Usługowego „Izobud” sp. z o.o. z Somonina, rozmawia Paweł Janikowski

 

Gratuluję prestiżowej nagrody! „Izobud” okazał się Najlepszym Pomorskim Pracodawcą Roku 2017 w kategorii przedsiębiorstw zatrudniających od 10 do 50 pracowników. Konkurs przeprowadziła organizacja Pracodawcy Pomorza. Jakie walory firmy doceniło konkursowe jury?


Anna Górska: - Start w konkursie zawdzięczamy inicjatywie pani Wioletty Kado. To ona przygotowała zestaw informacji o naszych przedsięwzięciach w kwestiach pracowniczych.

 

Wioletta Kado: - Zaproszenie do udziału w konkursie było okazją do zbilansowania świadczeń firmy na rzecz pracowników i wieloletniej polityki w tym zakresie. Inicjatorzy rywalizacji pytali o sytuację w firmie, stan zatrudnienia na umowę o pracę, sposoby motywowania załogi, system płac i inne sprawy. Pomyślałam, że mamy się czym pochwalić. W ostatnich dwóch latach wiele się u nas zmieniło. Mamy bardzo nowoczesny sprzęt, który stwarza pracownikom komfort pracy: samochody, sztaplarki – wszystko nowe lub po remontach. Kierowcy i operatorzy są dumni, że mogą na takim sprzęcie pracować. Są zadowoleni nie tylko z tego, że dobrze zarabiają, ale mają też satysfakcję, że pracują u „markowego” pracodawcy. Mamy również dobry system motywacyjny: wysoka płaca podstawowa, zapewniająca bezpieczeństwo socjalne rodzinom, oraz premie zależne od wyników firmy. Pracownicy marketingu i handlowcy otrzymują prowizję od wypracowanych obrotów. Prowadzimy też systematyczne szkolenia z technik sprzedaży, pracy z klientami, zorganizowaliśmy konferencję budowlaną, podczas której nasi dostawcy prezentowali swoje produkty. Słowem: uzupełniamy wiedzę, podnosimy kwalifikacje załogi, co wpływa na jakość funkcjonowania firmy. Nasi pracownicy mają wyznaczone ścieżki kariery; każdy wie, co będzie robił za rok czy dwa, jeśli spełni określone kryteria. Ostatnia kwestia to tzw. odpowiedzialność społeczna „Izobudu”: relacje z rodzinami pracowników, sąsiadami, władzami gminy; bardzo zaangażowaliśmy się w akcję pomocy ofiarom ubiegłorocznego kataklizmu na Kaszubczyźnie i w wiele innych, ważnych lokalnych przedsięwzięć.

 

AG: - W różnych sytuacjach okoliczni mieszkańcy zwracają się do nas o pomoc. A to szkoła potrzebuje wsparcia, a to organizator imprez kulturalnych czy sportowych, a to jakaś rodzina. Nie tylko świadczymy pomoc pieniężną, ale potrzebującym darujemy też materiały budowlane.

 

Dbałość o pracowników firmy się opłaca?


AG: - Oczywiście. Bez ludzi nie ma sukcesu. Zadowolony pracownik, utożsamiający się z firmą to podstawa dobrego biznesu.

 

Ile osób cieszy się zatrudnieniem w firmie? Jaką pozycję zajmuje „Izobud” na lokalnym rynku?


AG: - Obecnie zatrudniamy 38 osób. Jesteśmy ważnym podmiotem na lokalnym rynku materiałów budowlanych.

 

Czy w dziale kadr „Izobudu” jest kolejka chętnych do pracy?


WK: - Nie. Dziś na naszym terenie nie ma bezrobocia. Te czasy się skończyły. Jest więcej miejsc pracy niż osób oczekujących na zatrudnienie. Dobrzy pracownicy są poszukiwani – z wiedzą, kilkuletnim doświadczeniem, z referencjami. Po nagłośnieniu naszego sukcesu w konkursie na najlepszego pracodawcę kilka osób zapytywało o możliwość pracy. Ale to raczej incydent.

 

Ludność Kaszubszczyzny znana jest z solidności i pracowitości. To chyba ułatwia dobre funkcjonowanie pracodawcy?


AG: - Oczywiście. Mamy w firmie długoletnich, oddanych pracowników. Przykładem jest kierownik magazynu, Pan Adam Stenzel, który jest z nami od ponad 30 lat, a także Pani Urszula Zwara – wspaniały, wieloletni pracownik, jest z nami od początku funkcjonowania firmy. Ale i o młodszych stażem można wiele dobrego powiedzieć - kompetentni, pracowici, lojalni.

 

Firma istnieje już prawie 30 lat.


AG: - Spółkę „Izobud” powołano w 1989 roku. To był czas rozwoju budownictwa mieszkaniowego. Skład materiałów budowlanych w Somoninie był pierwszym z trzech zorganizowanych przez ówczesnych właścicieli. Spory popyt, działka położona obok dworca kolejowego, renomowani dostawcy, markowe produkty – to przez lata sprzyjało rozwojowi firmy. W 2006 roku udziały w spółce kupił mój ojciec, Bogdan Górski, właściciel Przedsiębiorstwa Budowlanego Górski - od początku lat osiemdziesiątych prowadzącego działalność w segmencie budownictwa mieszkaniowego. Ja, będąc absolwentką gdyńskiej Wyższej Szkoły Administracji i Biznesu, objęłam stanowisko prokurenta spółki. Ale po roku ojciec postanowił rzucić mnie na głęboką wodę, dając wyraz pełnego zaufania: przekazał mi większościowy pakiet udziałów i powołał na prezesa zarządu firmy.

 

DSCF1250-Edit-2

Czy Przedsiębiorstwo Budowlane Górski jest głównym odbiorcą oferty „Izobudu”?


AG: - W początkowym okresie działalności było głównym odbiorcą naszej oferty; zapewniało nam ok. 70 proc. obrotów. Ale z upływem czasu to się zmieniało. Zyskiwaliśmy nowych klientów – inwestorów indywidualnych oraz deweloperów. Dziś firma PB Górski ma 30–40-procentowy udział w obrotach „Izobudu”.

 

Pozostali kontrahenci to inwestorzy indywidualni?


WK: - W większości tak. Ale współpracujemy też z innymi deweloperami, na przykład firmą EKO-BUD Banino, czy ATAL SA i wieloma strategicznymi hurtowniami na Kaszubach.

 

Na stronie internetowej firmy zachwalacie Państwo jakość oferowanych materiałów. Skąd pozyskujecie zaopatrzenie? Najważniejsi stali dostawcy?


AG: - Na dziś są to renomowane firmy, a ich produkty zyskały zaufanie naszych klientów. Jesteśmy jednym z największych klientów takich dostawców, jak: H+H, URSA, Prefabet Osława, Arbet, Lafarge Cement, Caparol, Alpol, Knauf, Creaton, Budmat, Balex-Metal, Rukki, Izohan i wielu innych.

 

Żeby wybrać najlepszych producentów materiałów budowlanych trzeba było ich selekcjonować?


AG: - Nie. Właściwie większość dostawców przejęliśmy już po poprzednikach. „Izobud” od początku postawił na współpracę z producentami uznanymi na rynku budowlanym, markowymi. W naszej ofercie są wyłącznie materiały atestowane, sprawdzone. Nie ryzykujemy, bo nie chcemy narażać na ryzyko naszych klientów.

 

W październiku ubiegłego roku „Izobud” zorganizował I Targi Budowlane, w których uczestniczyły znane firmy. Czy jest to sposób na selekcję dostawców, czy raczej poszerzanie oferty o nowe produkty?


WK: - To były pierwsze targi tego typu. Zorganizowaliśmy je w hotelu Kozi Gród w Pomlewie, gdzie zaprosiliśmy 150 osób – naszych dostawców i klientów. Nasi klienci mieli okazję poznać nowości w ofercie naszych dostawców, zintegrować się, było też kilka ciekawych warsztatów dla pań i uroczysta kolacja dla strategicznych klientów, na której podziękowaliśmy za lojalną współpracę. Imprezę zamierzamy powtórzyć w tym roku.

 

To też rodzaj szkolenia pracowników? W jaki jeszcze sposób podnosicie kompetencje swoich pracowników?


WK: - Tak, pracownicy działu handlowego również uczestniczyli w I Targach Budowlanych, ale tak naprawdę zakres szkoleń dla naszego zespołu jest szeroki. Teraz, od stycznia do marca, odbywają się szkolenia materiałowe, prowadzone przez dostawców. W następnym kwartale dominować będą szkolenia z technik sprzedaży, psychologii biznesu oraz kreowania wizerunku firmy - zespołowe i indywidualne. Przywiązujemy do rozwoju zawodowego dużą wagę.

 

Załóżmy przez chwilę, że chcę budować dom. Mam działkę, projekt oraz niezbędne pozwolenia. I nie mam pojęcia, co dalej... Przychodzę do „Izobudu”. W czym możecie mi pomóc?


AG: - W wybudowaniu domu od fundamentów aż po dach... łącznie z poleceniem dobrego, zaufanego wykonawcy.

 

A materiały?


AG: - Oczywiście doradzimy, jakie materiały budowlane zastosować, wskazując na relacje między jakością a ceną. Dowieziemy też zakupy na budowę.

 

Bloczki gazobetonowe, cement, styropian, dachówki - ok. A okna, drzwi, armatura?


AG: - Nie. Handlujemy wyłącznie materiałami niezbędnymi do wzniesienia stanu surowego inwestycji. Natomiast możemy w sprawie okien, drzwi, czy armatury polecić sprawdzone hurtownie, z którymi współpracujemy.

 

Termowizja to nowość w ofercie państwa firmy?


AG: - Tak. Utrata ciepła w budynkach jest problemem nie tylko na Kaszubszczyźnie. Nieocieplone ściany, nieszczelne okna i drzwi, brak izolacji termicznej dachów – to powoduje wielkie straty ciepła, a więc i pieniędzy. Chcemy uczestniczyć w procesie oszczędzania energii cieplnej. Nawiązaliśmy współpracę z firmą URSA, która specjalizuje się w termowizyjnych badaniach tego zjawiska. Dysponuje nowoczesnym sprzętem – od kamer termowizyjnych po drony pozwalające na badanie obiektów z powietrza – a także fachowcami. Zachęcamy naszych klientów do korzystania z tej techniki już w fazie budowy domów. W zależności od wyników pomiarów termowizyjnych doradzamy dobór materiałów, a nawet dajemy rabat na zakupy. Jeśli klient uwzględni wyniki pomiarów i zakupi odpowiednie materiały, to takie badania są dla niego bezpłatne.

 

Ubiegłoroczne nawałnice siały spustoszenie w części Kaszub. „Izobud” zareagował...


AG: - Zaraz po tym dramacie ogłosiliśmy gotowość świadczenia pomocy poszkodowanym. Założyliśmy skrzynkę e-mail pomocową, na którą mogły zgłaszać się wszystkie ofiary kataklizmu. Potem z panią Wiolettą pojechałyśmy w teren, aby ocenić rozmiar tragedii i pomóc najbardziej potrzebującym. Przeznaczyliśmy, wspólnie z innymi dostawcami, na ten cel środki finansowe i materiały budowlane. Mówi się, że dobro powraca... Doświadczyliśmy tego. Kiedy poszkodowani uzyskali odszkodowania i dotacje, po kolejne zakupy przyjeżdżali właśnie do nas.

 

Nie szczędzicie także środków na sponsorowanie imprez kulturalnych, sportowych, a także na wsparcie hospicjum...


AG: - Od pewnego czasu jestem melomanem, czym zaraził mnie Arek Hronowski, właściciel klubu „B 90” na terenie Stoczni Gdańskiej oraz najemca sopockiego „Spatifu”. Od kilku lat z początkiem września organizuje on trzydniowy festiwal muzyki alternatywnej. Przyjeżdżają wykonawcy ze wszystkich stron świata. To bardzo znacząca impreza w Trójmieście. Mam przyjemność ją sponsorować. Od kiedy poznałam panią Ewę Liegman, prezeskę, organizatorkę i dobrego ducha Hospicjum Pomorze Dzieciom, zaangażowałam naszą firmę w świadczenie pomocy dla dzieci. Wspieramy także organizatorów lokalnych imprez sportowych, szkoły, straż pożarną, świadczymy pomoc w organizacji imprez okolicznościowych i nauki języka kaszubskiego. Wiele osób puka do naszych drzwi z prośbą o pomoc i nigdy im nie odmawiamy, jeśli cel jest szczytny.

 

To świadczy, że firma stoi na twardym gruncie... Mówi Pani po kaszubsku?


AG: - Oczywiście. Mój ród żyje na Kaszubach od pokoleń. Mama jest z Egiertowa, a ojciec z Kiełpina. Tkwimy w tradycji kaszubskiej i pielęgnujemy ją. Pracownicy „Izobudu” i klienci z tych okolic mówią po kaszubsku, więc ja często mam okazję i potrzebę używania tego języka.

 

Jaka jest przyszłość „Izobudu” - stabilizacja czy nowe inwestycje, szersza oferta, zwiększenie zatrudnienia?


AG: - Stawiamy na rozwój. Mamy w planach jeszcze w tym roku rozbudowę i modernizację pionu handlowego, aby był bardziej „sprzedażowy”. Mamy też dużą działkę w okolicy Egiertowa, na której w najbliższych latach powstanie kolejny skład materiałów budowlanych „Izobudu”. To kwestia 2–4 lat, zależy czy koniunktura będzie nam sprzyjać. Ta perspektywa jest też motywatorem dla pracowników; kto się wykaże wiedzą i efektami pracy w obecnej siedzibie, będzie mógł pretendować do kierowniczych stanowisk w nowym składzie. Oczywiście spowoduje to również potrzebę zwiększenia zatrudnienia w firmie.

 

„Izobud” jest członkiem organizacji Pracodawcy Pomorza. Co daje firmie ta przynależność?


AG: - Członkostwo w tej organizacji stwarza okazje do kontaktów biznesowych, do poznawania partnerów i konkurencji, do zaznajamiania się z nowymi przepisami obowiązującymi w biznesie itp. Ponadto uważam, że Pracodawcy Pomorza są organizacją elitarną, więc członkostwo w niej świadczy o prestiżu firmy.

 

Dziękuję za rozmowę. Paniom i „Izobudowi” życzę dalszych sukcesów.

 

DSCF1121-Edit

© Magazyn Pomorski 2013

Tworzenie stron www megaweb.pl