Najnowsze wydanie 31

 

okladka online magazyn pomorski 31

Redakcja

Prezes: Grażyna Anna Wiatr
Redaktor naczelny: Zbigniew Żukowski
Zespół redakcyjny: Anna Kwiatek, Mirosław Begger, Cezary Spigarski, Barbara Miruszewska, Jerzy Uklejewski, Paweł Janikowski, Anna Umięcka

Skład: Maciej Jurkiewicz, www.produktart.com.pl

Dział foto: AJF Media, Maciej Kosycarz KFP, Mieczysław Majewski, Sławomir Panek, Radosław Michalak

Rektor z wizją

 

prof.J Zarębski

Rozmowa z prof. dr. hab. inż. Januszem Zarębskim, Rektorem Akademii Morskiej w Gdyni

 

Akademia Morska w Gdyni to 14 budynków, 720 pracowników, 7 ha powierzchni terenu, dwa statki szkoleniowo-badawcze oraz załogi tych statków. To spore przedsiębiorstwo. Jak się zarządza taką uczelnią?

 

Rzeczywiście, Akademia Morska to małe miasteczko, porównywalne do transatlantyckiego wycieczkowca… Kierowanie taką uczelnią wymaga dużego nakładu czasu. Typowy dla mnie dzień pracy rozpoczynam o godz. 5 rano, a wychodzę wieczorem.

 

Moje plany rozwoju uczelni są ambitne, wymagają postawienia wysoko poprzeczki. Wymagam dużo od siebie, ale mam też legitymację, aby wymagać od innych wysiłku i zaangażowania.

 

Na początku kadencji podjąłem decyzję o reorganizacji Akademii Morskiej w Gdyni – zarówno pod względem struktury i sposobu zarządzania, jak i zmian personalnych. Powstają nowe stanowiska, zespoły z odpowiednimi kompetencjami. Zlikwidowałem niektóre katedry, w ich miejsce powołałem nowe z nowymi kierownikami katedr.

 

Zdecydowałem o rozbudowie uczelni – to spory wysiłek organizacyjny i finansowy. Od 2016 remontowany jest budynek główny przy ul. Morskiej – montowana jest winda dla osób niepełnosprawnych, trwa odnawianie elewacji budynków, a w grudniu zakończy się remont drugiego piętra głównego budynku przy ul. Morskiej – sal dydaktycznych i korytarzy. Zakończyliśmy też I etap remontu Auli im. T. Meissnera w budynku głównym, która została wyposażona w sprzęt audiowizualny – jeden z najnowocześniejszych na świecie. W 2018 r. rozpoczniemy II etap robót obejmujący gruntowną modernizację auli i pozostałych pomieszczeń. Zakończenie prac remontowych pierwszego etapu planowane jest na styczeń 2018 r., a  ich koszt to prawie 5 mln zł.

 

W przyszłym roku planuję rozpoczęcie budowy nowoczesnej hali sportowej oraz boiska z „małą infrastrukturą”, np. siłownią „pod chmurką”. Jesteśmy również przygotowani do budowy nowoczesnego domu studenckiego, którą rozpoczniemy w 2018 r.

 

Jako uczelnia wyższa uzyskaliśmy kolejne uprawnienie do nadawania stopnia naukowego doktora. Nasi studenci sięgają po najwyższe laury – w 2017 r. dwóch studentów otrzymało Diamentowe Granty, kilkoro zostało nagrodzonych Nagrodami Ministra, a po raz pierwszy w historii uczelni w 2017 r. również nasi doktoranci otrzymali stypendia Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego za wybitne osiągnięcia. W 2016 r. jeden z naszych studentów został laureatem prestiżowego Konkursu Czerwonej Róży.

 

Wprowadza Pan, Panie Rektorze, w Akademii Morskiej w Gdyni partnerskie zarządzanie. Na czym ono polega?


Przede wszystkim na budowaniu takiej wspólnoty akademickiej, w której każdy znajduje swoje ważne miejsce, dba o dobro osobiste i dobro uczelni, a innych członków społeczności traktuje jak partnerów. Istotna jest dla mnie życzliwość między ludźmi, ich współpraca niezależnie od wydziału czy innej komórki organizacyjnej. Do tego potrzebna jest służebna rola administracji, której zadaniem ma być ułatwianie życia nauczycielom akademickim, studentom i doktorantom – oni nie muszą znać szczegółów, różnych procedur administracyjnych i śledzić zmian regulacji prawnych.

 

Wreszcie, preferuję taką formę zarządzania, która polega na mojej dostępności i bliskiej współpracy z grupami pracowników, są to profesorowie, adiunkci, asystenci, doktoranci, studenci, pracownicy administracyjni, ponieważ każda z tych grup pracowników ma inne problemy.

 

Zależy mi na tym, żeby pracownicy czuli się dobrze w pracy i żeby czuli się współodpowiedzialni za funkcjonowanie całej uczelni. W ramach mojego projektu „Partnerskie zarządzanie uczelnią” zorganizowałem wewnętrzny konkurs na pomysł usprawniający funkcjonowanie uczelni. Wygrał projekt wprowadzenia i dofinansowania Pakietu Medycznego dla pracowników i ich rodzin. Planuję rozpisanie drugiej edycji tego konkursu.

 

Dbałość o sportowy rozwój to ważny element Pana codziennego funkcjonowania, Panie Profesorze?


Już od ośmiu lat regularnie, bo 3-4 razy w tygodniu, ćwiczę na siłowni. Moich pracowników zachęcam do aktywności fizycznej poprzez wprowadzenie darmowych zajęć pilates, czy udostępnienie pracownikom i ich dzieciom uczelnianego basenu, dofinansowuję również Karty Multisport.

 

Tradycją Akademii Morskiej są turnieje sportowe, które organizowałem jeszcze pełniąc funkcję dziekana Wydziału Elektrycznego w kadencji 2012–2016. W czerwcu ubiegłego roku po raz pierwszy odbył się Festyn Sportowy o Puchar Rektora. Jest to formuła pikniku sportowego, łączącego rywalizację sportową pracowników i studentów ze wspólnym biesiadowaniem przy grillu.

 

W jaki sposób wspiera Pan swoich pracowników naukowo-dydaktycznych?


Wdrożyłem taką politykę kadrową i płacową, aby sprzyjała rozwojowi naukowemu i zachęcała do uzyskiwania stopni naukowych i tytułu naukowego. Podjąłem decyzję, aby tak szybko, jak to jest możliwe, za naukowym awansem szedł awans finansowy.

 

Pracownicy naukowo-dydaktyczni na stanowisku asystenta otrzymali ode mnie od października 2017 r. podwyżkę wynagrodzenia zasadniczego. Chcę zachęcić w ten sposób młodych ludzi do pracy w Akademii Morskiej, odmłodzić kadrę. To pierwsza w historii uczelni podwyżka z woli Rektora, w całości sfinansowana z funduszy uczelni, a nie wyłącznie z budżetowych środków finansowych.

 

Pracownicy Akademii mają zapewnione dobre warunki zatrudnienia, jasne kryteria oceny okresowej, sprzyjające poczuciu bezpiecznego zatrudniania nauczycieli akademickich. Podniosłem stawki za zajęcia dydaktyczne w weekendy.

 

Czy i jak chce Pan Profesor rozwijać współpracę z biznesem?


Chcemy poszerzać współpracę uczelni z armatorami i przedsiębiorstwami lądowymi. Nasi wykładowcy uczestniczą w projektach unijnych w ramach Inteligentnych Specjalizacji Pomorza, aplikują o środki na projekty badawcze. Prowadzimy działalność badawczą, ekspercką i szkoleniową, zapraszamy i zachęcamy przedstawicieli firm do współpracy. Realizujemy zadania w ramach podwykonawstwa w Krajowych Programach Operacyjnych, Regionalnych Programach Operacyjnych i działaniach „Bon na Innowacje PARP”.

 

Zależy mi również na dobrej współpracy z władzami miasta i województwa oraz z uczelniami, zwłaszcza morskimi. Aktywnie uczestniczę w Konferencji Rektorów Polskich Uczelni Technicznych (KRPUT), Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich (KRASP) i Radzie Rektorów Województwa Pomorskiego (RRWP).

 

AMG to uczelnia rozpoznawalna w kraju i na świecie, uczelnia z tradycjami. Jak jest postrzegana w rankingach uczelni?


Akademia Morska przeszła długą niezwykłą drogę rozwoju. Powstała, gdy tylko Polska odzyskała niepodległość – w czerwcu 1920 roku wiceadmirał Kazimierz Porębski założył w Tczewie Szkołę Morską i zakupił żaglowiec szkolny „Lwów”. Krytycy wyśmiewali pomysł tworzenia takiej szkoły w sytuacji, gdy Polska nie miała ani armatora, ani statków handlowych. A jednak bardzo szybko z całej Polski zaczęli napływać adepci morskiego rzemiosła. Początkowo były jedynie dwa wydziały – Nawigacyjny i Mechaniczny. W 1930 roku Szkołę Morską z Tczewa przeniesiono do Gdyni, a statek szkolny „Lwów” zastąpił żaglowiec „Dar Pomorza”. Następny poważny etap w rozwoju Szkoły Morskiej nastąpił w 1968 roku, wówczas przekształcona została w Wyższą Szkołę Morską w Gdyni. Do eksploatacji weszły dwa nowe statki: w 1982 roku żaglowiec „Dar Młodzieży” zastąpił wysłużony „Dar Pomorza”, a w roku 2000 zakupiony został nowoczesny statek badawczo-szkoleniowy „Horyzont II”.

 

W 2002 roku Wyższa Szkoła Morska stała się Akademią Morską.
Dzisiaj, według międzynarodowego rankingu szkół wyższych CSIC Akademia Morska w Gdyni zajmuje pierwsze miejsce w Europie i czwarte na świecie. Można powiedzieć, że nie mamy konkurencji w Europie.

 

Czy jest szansa, aby AMG stała się uniwersytetem?


Mamy nadzieję, że już wkrótce będę mógł ogłosić zmianę nazwy naszej uczelni na Uniwersytet Morski w Gdyni. Jesteśmy w toku procedury, dlatego jesteśmy dobrej myśli.

Od ubiegłego roku spełniamy wymagania formalne, aby stać się uniwersytetem, posiadamy uprawnienia nadawania stopnia naukowego doktora w sześciu dyscyplinach naukowych. Dlatego w dniu 15 listopada 2017 Senat AMG przyjął Uchwałę o zmianie nazwy Akademii Morskiej na Uniwersytet Morski w Gdyni.

 

Przed nami rocznica 100-lecia Odzyskania Niepodległości przez Polskę. Czy Akademia uczestniczy w tym wydarzeniu?


Tak, jesteśmy jednym ze współorganizatorów rocznicowych obchodów. Przygotowujemy się do obchodów 100. rocznicy istnienia naszej uczelni i całego szkolnictwa morskiego w Polsce. W 2018 roku „Dar Młodzieży” wyruszy w rejs dookoła świata. Rejs Stulecia rozpoczniemy w czerwcu 2018, a zakończymy w Panamie na spotkaniu Ojca Świętego z młodzieżą podczas Światowych Dni Młodzieży.

 

Na czym polega specyfika uczelni morskich? Czym różni się ona od innych uczelni publicznych?


Różnica wynika z tego, że z jednej strony uczelnie morskie zobowiązane są do spełnienia wszystkich wymagań dotyczących szkół wyższych, podlegających Ministerstwu Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Z drugiej strony uczelnie morskie zobowiązane są do spełnienia wymagań instytucji międzynarodowych, związanych z kształceniem kadr oficerskich dla marynarki handlowej. W tę specyfikę wpisują się również nasze jednostki pływające: żaglowiec „Dar Młodzieży” i statek badawczo-szkoleniowy „Horyzont II.

 

Powiedział Pan, Panie Rektorze, że polskie uczelnie morskie nie mają dziś praktycznie konkurencji w całej Europie. Jakie kwalifikacje ma absolwent gdyńskiej uczelni morskiej? Jaką renomę na świecie mają polscy absolwenci Akademii Morskiej?


Nasi studenci są elitą! Dajemy kwalifikacje, które są pożądane przez armatorów na najbardziej zaawansowanych technologicznie statkach. U nas kształcą się studenci z państw afrykańskich, które rozwijają swoją marynarkę handlową i wojenną – takich jak Angola, Tunezja, czy Algieria.

 

Nasi absolwenci docierają do najwyższych stopni morskich na statkach obcych bander, co podkreśla dobre przygotowanie do zawodu. Armatorzy cenią studentów AMG za wykształcenie, postrzegają AMG jako uczelnię z tradycją uwzględniającą wymagania STCW, czyli międzynarodowej konwencji o wymaganiach w zakresie wyszkolenia marynarzy, realizującą studia o profilu praktycznym.

 

Współczesny statek to przede wszystkim jedno z najnowocześniejszych dziś miejsc pracy, kontakt z najnowszymi technologiami. Daje możliwość ciągłego rozwoju, szkolenia się, pozwala na interdyscyplinarność kierunku. Nasz absolwent jest oficerem, który ma interdyscyplinarne wszechstronne wykształcenie, jest człowiekiem o szerokich horyzontach. A zawód oficera jest przede wszystkim bardzo atrakcyjny finansowo.

 

Czy macie Państwo jeszcze czas na kultywowanie tradycji?


Tradycja dla nas to nie tylko celebra i ozdobniki. To przede wszystkim element codzienności pozwalający ustalać hierarchię w młodym człowieku. Na statku nie ma czasu na dyskusje i wyjaśnianie, należy słuchać komend. Najlepszą szkołą tradycji jest nasz „Dar Młodzieży”, na którym nasi studenci odbywają obowiązkowe praktyki. Codziennie o 8.00 rano studenci ceremonialnie podnoszą, a o zachodzie słońca opuszczają banderę. Przy wchodzeniu na statek oddawane są honory banderze, a trapowi gwizdem oddają honory oficerowi. To oznaka szacunku dla polskiej bandery i munduru. Tradycją jest również wspólna praca grupowa na wachtach, która uczy solidarności i odpowiedzialności za siebie i kolegów. Nasi studenci i pracownicy noszą mundur podczas oficjalnych uroczystości i są z niego dumni. Tradycją szkoły jest również obiad z gęsią. Od otwarcia Szkoły Morskiej 8 grudnia 1920 władze uczelni co roku zapraszają na świąteczny obiad z pieczoną gęsią jako daniem głównym. Tradycyjnie również w okresie karnawału organizujemy Wielki Bal Morski, którego historia sięga jeszcze okresu międzywojennego.

 

Czego można życzyć JM Rektorowi?


Wytrwałości i szczęścia, bo podobno w 80 proc. decydują one o sukcesie. Zaangażowanych pracowników, aby przychodzili z radością do pracy, mając przekonanie, że każdy z nich wnosi swoją małą cegiełkę w rozwój naszej wspaniałej Alma Mater.

 

Dziękuję za rozmowę.

 

 MG 9167

 

 

ustawienie studenci

 

DSC 0012

 

zdj. Akademia Morska 4

 

 

© Magazyn Pomorski 2013

Tworzenie stron www megaweb.pl