Najnowsze wydanie 30

 

okladka online magazyn pomorski 30

Redakcja

Prezes: Grażyna Anna Wiatr
Redaktor naczelny: Zbigniew Żukowski
Zespół redakcyjny: Anna Kwiatek, Mirosław Begger, Cezary Spigarski, Barbara Miruszewska, Jerzy Uklejewski, Paweł Janikowski, Anna Umięcka

Skład: Maciej Jurkiewicz, www.produktart.com.pl

Dział foto: AJF Media, Maciej Kosycarz KFP, Mieczysław Majewski, Sławomir Panek, Radosław Michalak

Chcemy stworzyć miejsce idealne... czyli hotel Quadrille i restauracja Biały Królik, które prowadzą Anna i Martyna Górskie

Anna i Martyna Górskie

 

Nawet w chłodny, popołudniowy grudniowy dzień w tej części Gdyni Orłowa (ulica Folwarczna) widać zadbany park ze starymi drzewami i zabytkowym pałacem o urzekającej, pastelowej kolorystyce. Droga do głównych obiektów: do centrum konferencyjnego w pałacu, restauracji Biały Królik i połączonego korytarzem wewnętrznym SPA wije się obok stawów, osłoniętych na zimę fontann i altanek. Aranżacja tego zespołu parkowo-pałacowego, ongiś własności rodziny von Krockow, potem siedziby różnych instytucji w tym ZNP, nawiązuje do baśniowego świata znanego z „Alicji w krainie czarów” – ulubionej książki wrażliwych czytelniczek. Quadrille – nazwa butikowego hotelu - to tyle co kadryl – w powieści Lewisa Carolla taniec dwójki bohaterów z homarami. A nazwa restauracji Biały Królik nawiązuje do ulubionego przewodnika Alicji po niezwykłym świecie.

 

 

Martyna i Anna Górskie, właścicielki wspomnianych obiektów, urządziły tu świat dla wrażliwych i poszukujących niebanalnych przestrzeni. Dobrze zaprojektowane światła zewnętrzne dodają temu miejscu tajemniczości.

 

Tuż przed świętami i karnawałem zapewne są specjalne oferty w Pań hotelu i restauracji?


Martyna Górska: – Tak, oczywiście. Grudzień to czas spotkań świątecznych. Cieszymy się, że tak wiele firm zdecydowało się nam zaufać i doceniło menu degustacyjne Białego Królika oraz wyjątkowy klimat pałacu Quadrille. Nasza obsługa dba o komfort gości i odpowiedni nastrój, aby rzeczywiście mogli poczuć magię Bożego Narodzenia już na spotkaniu firmowym, to takie preludium. Przygotowujemy się jednocześnie do naszej drugiej hotelowej Wigilii. Chciałybyśmy, by było to prawdziwie świąteczne i wyjątkowe spotkanie. Przewidziałyśmy tradycyjne, wigilijne menu, ale z naszą nutką smakową. Na kolacji wigilijnej Quadrille będą królować ryby: dorsz, halibut, troć, okoń morski, jesiotr. Nie zabraknie też grzybowego szaleństwa smakowego: od rydzów po borowiki. To na pewno będą niezapomniane smaki. A to wszystko dzięki naszemu świetnemu szefowi kuchni, Marcinowi Popielarzowi, który ceni sobie specjały regionalne oraz ogólnopolskie i zawsze dba, by nie zabrakło ich na talerzach. Na stołach oczywiście pojawi się także tradycyjny barszczyk, choć po naszemu, czyli z hibiskusa. Wychodzimy także naprzeciw wegetarianom, weganom, osobom nietolerującym glutenu czy też mającym jakieś specjalne wymagania dietetyczne i na życzenie przygotowujemy odpowiednie menu. Chcemy jednocześnie, aby kolacja wigilijna była prawdziwie rodzinna, ciepła, nastrojowa, z muzyką na żywo, z kolędami i świątecznymi przebojami. Liczymy, że zachęcimy uczestników do wspólnego śpiewania.

 

Anna Górska: – Jesteśmy absolutnie otwarte na wszystkie potrzeby naszych gości i na ich oczekiwania. Od jakiegoś czasu serwujemy kolacje degustacyjne, a nasza kuchnia wyróżnia się kreatywnością i bogactwem formy. Wizyta w Białym Króliku to więcej niż zwykły posiłek, to wręcz przeżycie artystyczne. Stawiamy na niecodzienne połączenia smakowe i estetykę, wizualność naszych dań. Gości z kolei chętnie obdarzamy niespodziankami i podarunkami. Są to drobne poczęstunki, amuse-bouche czy słodkości na wynos, by czar naszego menu trwał dłużej. Moim konikiem jest kuchnia i dobre potrawy. Poszukiwania odpowiedniego szefa kuchni do Białego Królika to też była moja sprawa. Wiedziałam, że to miejsce i ta restauracja będą potrzebowały kogoś nietuzinkowego. Sprawdziłam kilku kandydatów, ale to nie byli ci, których szukałam. Marcina Popielarza poznałam przez przypadek, kiedy jeszcze był w Norwegii. Przyjechał, zobaczył to miejsce... ale był jakiś opór. Wszyscy mi mówili, że on jest za młody, miał wtedy 26 lat, ale ja byłam stanowcza. I ostatecznie został szefem kuchni, i to się świetnie sprawdziło. Jestem dumna z niego i z całej jego ekipy. Niedawno Marcin podtrzymał swoje „Dwie Czapki” oraz punktację w żółtym przewodniku Gault&Millau – czternaście i pół punktu - to sukces. Jesteśmy w tej klasyfikacji pierwszą restauracją w Gdyni, a trzecią w Trójmieście.

 

Quadrille Conference  Spa

 

 

Restauracja Biały Królik
Przestrzeń hotelowa jest imponująca. Goście, jak czytałam w opiniach, lubią to miejsce.


M.G. – To prawda. Nasze apartamenty mają swoje indywidualne style. Każdy zaaranżowany jest inaczej, w wyjątkowy sposób. Każdemu z nich poświęciłyśmy wiele czasu i uwagi. Wspólnie z panią architekt Magdą Czauderną, wyposażałyśmy po kolei apartamenty, dbałyśmy o każdy ich szczegół, aranżowałyśmy stylowe wnętrza saloników, sypialni, dostosowywałyśmy meble, lampy, żyrandole. Szukałyśmy elementów bliskich naszemu sercu.

A.G. – Apartamentów w pałacu jest dwanaście, a obok znajduje się drugi budynek - oficyna. Można do niej dojść przez podwórze albo specjalnym podziemnym korytarzem, który łączy pałac z częścią hotelową i Spa. W oficynie jest dwadzieścia jeden pokoi biznesowych. To ukłon w stronę firm i korporacji. Spotkania biznesowe to ważna część naszej działalności. Mają one z reguły oryginalny charakter, bo samo miejsce jest kreatywne i przyciąga wielbicieli najwyższej jakości i indywidualnego podejścia. Pałac Quadrille to przeciwieństwo hotelowych molochów, w których goście są anonimowi i giną w tłumie. U nas każdy jest dostrzeżony, równie ważny i traktowany z należytą uwagą.

M.G. – Wychodzimy też z propozycjami spotkań plenerowych, bo nasz obszar to dwa i pół hektara pięknie zagospodarowanego parku z pomnikami przyrody, które zachowały się wokół pałacu, ale też proponujemy spotkania typu coachingowego, czy z terapeutami shiatsu, albo koncerty gongów tybetańskich. Takie sesje organizujemy w naszej sali balowej – nietypowym, relaksującym wnętrzu. Mamy muzyka i terapeutę pana Jakuba Leonowicza, który współpracuje z nami przy oryginalnych formach relaksacyjnych. Sama uczestniczyłam w takim spotkaniu i wiem, że jest to bardzo ciekawe i nietypowe, wyciszające doświadczenie.

 

M.G. – Nasz park to przestrzeń otwarta dla okolicznych mieszkańców, w której mogą swobodnie i bezpiecznie odpoczywać. Latem wystawiamy leżaki, a nasi bliżsi i dalsi sąsiedzi robią sobie tu pikniki. Jesteśmy otwarci na różne sposoby spędzania wolnego czasu także w obrębie naszego pałacu.

 

A SPA – to też Pań oczko w głowie.


M.G. - Staramy się bardzo, dlatego postanowiłyśmy rozszerzyć naszą ofertę o opiekę nad ciałem i duchem w ramach holistycznego podejścia - stąd właśnie różne nietypowe masaże np. dźwiękiem, ale też wyciszające medytacje. W dzisiejszych czasach wszyscy tego potrzebujemy, gdyż żyjemy w zbytnim pośpiechu i stresie. W Quadrille Spa mamy także tradycyjne sposoby relaksu – całą gamę peelingów na twarz i ciało: ujędrniające, odchudzające, nawilżające. Działamy nieinwazyjnie, ale z dobrymi efektami. Nasza strefa wellness Aquadrille, czyli basen, dwie sauny i zdrowe opalanie - słoneczna łąka – to skuteczny sposób na wypoczynek. Specjalnie dla osób z Trójmiasta stworzyliśmy ofertę Sunday Spa, czyli kilka godzin w naszym Spa połączone z lunchem w hotelowym Pubie 10/6. To idealna propozycja dla par czy grup znajomych. Zainteresowaniem cieszy się także tzw. Spa towarzyskie – wybór zabiegów połączonych z wypoczynkiem w Aquadrille oraz przerwą kawową lub małym poczęstunkiem na słodko czy słono. Jesteśmy elastyczni, dostosowujemy się do potrzeb klientów indywidualnych czy grup znajomych. Z tej propozycji korzystają głównie panie, dla nich też każdego czternastego dnia miesiąca organizujemy wspólnie ze Szkołą Wdzięku i  Stylu Wysoka Szpilka spotkania poświęcone modzie, stylowi, zdrowiu, urodzie i wizerunkowi. Słowem uczestniczki otrzymują w pigułce wszystko to, co może je zainteresować.

 

A.G. – W Quadrille i Białym Króliku pojawiamy się kilka razy w tygodniu, bo chcemy, żeby nasi goście byli naprawdę zadowoleni. Jesteśmy bardzo wymagające, także w stosunku do siebie. Chcemy tutaj stworzyć miejsce prawie idealne. Zależy nam na wysokim poziomie usług i to dzięki ciężkiej pracy całego zespołu się udaje. Widzimy, jak oceniają nas goście, także na publicznych forach. Czytamy opinie, z radością przyjmujemy gratulacje. Zdarzają się porażki i na nich też się uczymy. Wiemy już, co się u nas nie sprawdzi. Wyciągamy wnioski, ale zdajemy sobie sprawę, że przed nami jeszcze dużo pracy.

 

M.G. – Jesteśmy nie tylko młodym obiektem, ale i młodym zespołem ludzi, którzy chcą coś razem zbudować. Wspieramy się i uczymy razem, zależy nam na powodzeniu tego miejsca. Pani dyrektor Anna Lewit również intensywnie działa na rzecz prestiżu naszego obiektu.

 

A co zamierzacie w najbliższym czasie?


M.G. – Jest jeszcze sporo do zrobienia w działaniach marketingowych, chcemy wyjść z naszą ofertą na rynek polski i rynki zagraniczne. Wiemy już, co i jak wykorzystać, na co położyć nacisk. Otwieramy się na nowych gości, choć, powiem szczerze, że wracają do nas klienci, którzy już się kiedyś u nas zatrzymali. Mamy takie osoby, na przykład ze Skandynawii, które cenią naszą restaurację i przestrzeń wypoczynkową, i chętnie z nich korzystają. Pojawiają się na zabiegach, a w Białym Króliku wybierają regionalne dania degustacyjne – propozycje z Kaszub i Żuław.

 

A.G. – Naszym gościom proponujemy dedykowaną usługę typu concierge, czyli indywidualną opiekę, takie prawdziwe „dopieszczenie”. Od przyjazdu, odebrania gościa z lotniska czy dworca kolejowego po zapewnienie różnych ofert i spełnienie oczekiwań choćby w dziedzinie kultury, sportu, mody czy turystyki – propozycje teatralne, koncertowe, różnego rodzaju rozgrywki, golf, jeździectwo, zakupy ze stylistką, zwiedzanie z przewodnikiem itp. Zależy nam również na gościach, którzy przyjeżdżają do jakiejś kliniki, by poprawić np. wizerunek. Chcemy zadbać o nich indywidualnie, żeby czuli się z nami i u nas wyjątkowo i jesteśmy w stanie sprostać najbardziej wymagającym potrzebom.

 

No i oczywiście zapraszamy na Sylwestra, to będzie stylowe spotkanie smakowo i artystycznie. Na jazzowe impresje zaprasza Włodek Pawlik, laureat nagrody Grammy, a zabawę do białego rana poprowadzi DJ Wojak.

 

Rozmawiała Alina Kietrys

IMG 8946

 

IMG 8843

© Magazyn Pomorski 2013

Tworzenie stron www megaweb.pl