Najnowsze wydanie 29

 


okladka online magazyn pomorski 29

Redakcja

Prezes: Grażyna Anna Wiatr
Redaktor naczelny: Zbigniew Żukowski
Zespół redakcyjny: Anna Kwiatek, Mirosław Begger, Cezary Spigarski, Barbara Miruszewska, Jerzy Uklejewski, Paweł Janikowski, Anna Umięcka

Skład: Maciej Jurkiewicz, www.produktart.com.pl

Dział foto: AJF Media, Maciej Kosycarz KFP, Mieczysław Majewski, Sławomir Panek, Radosław Michalak

Recepta na piękno i młodość „Czasu nie można zatrzymać, ale można go dobrze wykorzystać”

 DSC5713

Z Dorotą Kalinowską, spa manager w Quadrille Conference &SPA rozmawia Anna Umięcka.

 

Na czym polega nowa filozofia Quadrille SPA?

 

W Quadrille SPA dbamy o spójność, unikamy oddzielania umysłu od ciała. Bo tak naprawdę, aby wszystko w naszym życiu dobrze funkcjonowało, żebyśmy patrzyły na siebie z przyjemnością i wyglądały coraz lepiej, nie możemy dbać tylko o ciało. Musimy zadbać również o postrzeganie siebie samej, poszukać równowagi pomiędzy „być” a „mieć”, czyli pomiędzy naszym wyglądem a tym, jak siebie widzimy. Dopiero wtedy jesteśmy w stanie zbudować spójny wizerunek. Kiedy mamy lepszy dzień i wstajemy z uśmiechem na twarzy, wyglądamy lepiej: widać radość, która z nas emanuje, spójność. Chcemy to właśnie uświadamiać klientkom.

 

Jak chcecie to osiągnąć?

 

Zaczęliśmy współpracować z dwoma niezwykłymi osobami – Jakubem Leonowiczem, który jest muzykiem z zamiłowania, a z wykształceniem oczywiście terapeutą SPA i Martą Czepukojć prowadzącą life coaching. Podejście Jakuba jest bardzo holistyczne – uważa, że w życiu niezbędna jest równowaga, aby się nim cieszyć, aby być. W Quadrille SPA wykonuje indywidualne masaże dźwiękiem, które działają bardzo relaksująco. Używa do tego mis i gongów tybetańskich.

 

 

SYL 0735org

 

SYL 0608org

 

SYL 0522org

 

 


W jaki sposób działa taki masaż, na czym polega?

 

Pacjent leży na brzuchu, Jakub Leonowicz ustawia misy na jego ciele, a następnie uderza w nie za pomocą specjalnych filcowych pałeczek, uzyskując dźwięki różnej wysokości. Drgające misy wpadają w rezonans, ich energia przenika w głąb naszego ciała. Udowodniono, że synchronizuje się z naszym rytmem, wywołując głęboki, emocjonalny relaks. Odczuwamy go już po pierwszym masażu. To nie jest praca dotykiem, ale Jakub też go nie unika. Uważa, że dotyk ma istotne znaczenie, bo pozwala zmniejszyć dystans pomiędzy gościem a terapeutą, pomaga się rozluźnić. Spodziewany efekt uzyskamy dopiero wtedy, gdy poddamy się atmosferze zabiegu.,

 

To nie jedyny sposób relaksacji w SPA...

 

Kolejnym rodzajem terapii, którą stosuje Jakub Leonowicz są spotkania relaksacyjne. Odbywają się na nich koncerty na misach tybetańskich. I jak to w świecie Alicji z Krainy Czarów bywa, wszystko jest na odwrót: nie siedzimy na krzesłach, ale leżymy na matach przykryci kocem, światłą są zgaszone, palą się tylko świecie. Tworzymy odpowiedni nastój. Jakub zaczyna snuć opowieść, która może być historią o misach, o krainie w Himalajach, nawet o jego życiu... decyduje o tym w trakcie seansu. Jakub się nie przygotowuje – czuje miejsce, grupę i podąża w tę stronę. Czasami spotkanie odbywa się bez słów. Słychać tylko dźwięki wydobywające się z instrumentów. Miałam okazję uczestniczyć w jednej z sesji i przyznaję, że było to niezwykłe przeżycie. Chociaż uczestnicy reagują bardzo różnie – jedni zasypiają, inni początkowo mają ochotę wyjść, ale gdy ostatecznie zostają na próbę, są zdziwieni efektem. Każdy ma prawo do indywidualnego przeżywania. W tej filozofii chodzi o to, aby działać zawsze w zgodzie ze sobą – wtedy to ma sens. W przeciwnym wypadku stajemy się wręcz bardziej zmęczeni, zdekoncentrowani.
Taka sesja może się zakończyć, na przykład, praktyką jogi. Zależy to od grupy i jej potrzeb.

 

Ale SPA oferuje nie tylko seanse relaksacyjne? Dba o nasze ciało również w bardziej tradycyjny sposób?

 

Rzeczywiście, holistyczne podejścia do pacjenta, które teraz tworzymy w SPA, łączy sesje relaksacyjne z sesjami zabiegów na ciało. Pracujemy wspólnie z terapeutami nad pozytywnym postrzeganiem siebie, nie zapominając o tym, że musimy pracować też nad tym, jak postrzegają nas inni. Można uznać, że wygląd nie jest ważny, ale jednak buduje naszą pozycję w świecie mniejszym bądź większym: świecie naszych znajomych czy zawodowym. Nie uciekniemy od tego. Ludzie zdają sobie z tego sprawę i coraz bardziej dbają o siebie, co widać choćby po rozwoju strefy wellness i SPA na całym świecie.

 

Od innych daySPA odróżnia nas też to, że posiadamy wodną strefę relaksu: aqua basen z temperaturą 31 stopni C, jakuzzi z 38 stopniami C, strefę saun: suchą, parowa, strefę chłodzenia lodem i leżanki z lampami. Są tam lampy typowo nasłoneczniające, poprawiające koloryt skóry i kolagenowe – promieniowanie podczerwone wspomaga produkcje kolagenu.

 

Czym jeszcze charakteryzuje się Quadrille SPA?

 

Łączymy dwie strefy, czyli manualną i high-tech. Podczas zabiegów używamy prestiżowych marek, które mogą poszczycić się badaniami laboratoryjnymi udowadniającymi ich efektywne działanie. Ostatnio jest to szwajcarska marka kosmetyczna Selvert Thermal, która od lat poddaje skórę badaniom, sprawdza jej parametry, analizuje w jakim stopniu odbudowuje się kolagen w skórze, a w jakim zwiększa się nawilżenie naskórka przed i po zabiegu.


Działania manualne, relaksację łączymy z typowymi zabiegami high-tech, czyli zabiegami medycyny estetycznej. Dysponujemy takimi urządzeniami jak: Zafirro, Surgen, Med2Countor, których zastosowanie wpływa na nasz wygląd w sposób bardzo efektywny.


W przypadku Zafirro już po jednym zabiegu zauważamy poprawienie owalu twarzy i gęstości skóry. Urządzenie to wytwarza fale radiowe, które podgrzewają naszą skórę do 60 stopni C (do granicy 48, 52 st C), dzięki czemu powodują skurcz włókien kolagenowych i ich regenerację.


Med2Countor jest zabiegiem upłynniania tkanki tłuszczowej – możemy działać na boczki, na brzuch, tzw. bryczesy, czyli zewnętrzną stronę ud. Po jednym zabiegu obwód zmniejsza się o 1 centymetr. Warto te zabiegi wykonywać w serii, wtedy efekt jest spektakularny. Szczególnie, gdy połączymy je z zabiegami manualnymi, które zlikwidują nadmiar skóry po schudnięciu – drenażem limfatycznym, manualnym, masażami antycelulitowymi, zabiegami typowo drenująco-ujędrniającymi.

 

Czy któryś z proponowanych zabiegów cieszy się szczególną popularnością?

 

Wszystkie zabiegi high-tech cieszą się zainteresowaniem naszych klientek, niemniej jednak naprawdę wiele z nich decyduje się na Hydrafacial.
Terapia przeznaczona jest dla wszystkich, nawet najwrażliwszych typów skóry. Zabieg ten jest idealnym rozwiązaniem dla osób, które chcą się pozbyć zmarszczek, przebarwień lub też mają problemy z nadmierną suchością skóry, niedotlenieniem naskórka albo z cerą pozbawioną blasku. Już jednorazowa aplikacja przynosi spektakularne efekty, a zabieg bywa nazywany hollywoodzkim, gdyż gwiazdy stosują go na przykład przed wielkimi wyjściami.

 

Czy takie zabiegi wystarczą, by odzyskać utraconą formę?

 

Niestety nie. W walce o pożądaną sylwetkę niezbędny jest ruch. Pomagają w tym nasi trenerzy personalni, którzy opracowują indywidualne plany ćwiczeń na siłowni. Treningi odbywają się „jeden na jeden”, w sali nie ma tu zbyt dużej ilości osób, by intymność została zachowana. Cała uwaga skupia się na danej osobie.

 

Nie jestem zbyt wytrwała, szybko się zniechęcam, jeśli nie widzę efektów. Skąd będę wiedziała, czy warto kontynuować zabiegi?

 

Pomoże nam w tym urządzenie, które robi skan naszej sylwetki w technologii 3D. To kolejna nowość w Quadrille SPA po synergii metod high-tech z zabiegami manualnymi i łączeniu ich z terapią budującą równowagę wewnętrzną.
Do tej pory, jeśli chciałyśmy porównać efekty naszych działań, robiłyśmy sobie zdjęcia. Ale obraz na zdjęciu zależy od ustawienia sylwetki, światła, nawodnienia organizmu. W przypadku skanu 3D widzimy dokładnie zachodzące w nas zmiany, bo ta technika odczytuje nawet najmniejsze zagięcia na skórze. Podczas analizy obrazu trenerzy prowadzą równocześnie coaching dietetyczny, tłumaczą, jak wykonać pierwszy krok, z czego wynikają nasze mankamenty, wyjaśniają konieczność zmian nawyków jedzeniowych.

 

To zabiera chyba dużo czasu?

 

Czas jest kluczowym problemem. Nie da się go zatrzymać, ale można go dobrze wykorzystać. Czasem warto zastosować kilka metod na raz, ale dobrze rozłożonych w czasie, jeśli chcemy uzyskać trwały efekt. A na takim nam przecież zależy.


Jak długo muszę czekać, by je zobaczyć?

 

Sześć tygodni, pracując co drugi, trzeci dzień. Ale na takie konkretne, indywidualne pytania stworzyliśmy właśnie Dylematy Alicji, czyli oddzielną cześć w naszym menu, która będzie rozwiązywała najczęstsze problemy pań przychodzących do SPA. Znajdziemy tam programy zabiegowe uzależnione od czasu, jakim dysponujemy. Możemy skorzystać z programu jednodniowego, gdy chcemy uzyskać efekt wypoczynku, silnego rozjaśnienia czy liftingu, bo chcemy dobrze wyglądać na bankiecie. Stworzyliśmy też programy weekendowe, gdy mamy więcej czasu i chcemy połączyć efekty zabiegowe z relaksem i noclegiem w naszym hotelu. Będzie to idealny początek do rozpoczęcia zmian. Są też programy trzymiesięczne, nastawione na efekty długotrwałe: modelowane sylwetki, lifting bez skalpela. Łączymy wtedy Med2contour, trening indywidualny, coaching dietetyczny, endermologię, czyli drenaż limfatyczny z zabiegami typowo manualnymi poprawiającymi jej dotyk i działającymi nieco głębiej ujędrniająco i antycellulitowo. Zabiegi odbywają się trzy razy w tygodniu, ale są rozdzielone. Na przykład: poniedziałek – zabieg Med2Contour i godzina treningu personalnego, środa – endermologia 35 do 45 min i godzina treningu personalnego, piątek – endermologia i kolejny trening. Koszt takiego pakietu zaczyna się od 5 tysięcy złotych.
Musimy też zaznaczyć, że pracując w ten sposób nie oferujemy tylko zabiegów trzy dni w tygodniu, ale też trzymiesięczną opiekę naszych specjalistów.

 

Shiatsu 1

 

 DSC5622

 

 

 DSC5761Na czym ona polega?

 

Jesteśmy dostępni i odpowiadamy na pytania, rozwiewamy wątpliwości w każdej chwili, również pomiędzy zabiegami. Kontakt z nami jest cały czas. Chodzi o to, żeby klient czuł się zaopiekowany.

 

Ciało mam już idealne, a co z duszą?

 

Na to również znajdziemy rozwiązanie. Pracuje dla nas Marta Czepukojć – zajmuje się life coachingiem. Uczy, jak odnaleźć równowagę i odpowiedni bilans w sobie. Spotkania odbywają się zimą w sali balowej, a latem w naszym parku, w altanach. Marta Czepukojć jest też specjalistką masażu shiatsu. To rodzaj akupresury, metoda, która zajmuje się nie tylko skutkiem, ale szuka przyczyn bólu. Masaże dźwiękiem i shiatsu poszukują źródeł naszych kłopotów, lęków i działają na nie kojąco.

 

W dzisiejszych czasach to stres jest naszym największym wrogiem.

 

Tak, często gubimy się w życiu, jesteśmy zapędzeni w pracy. Czasem wystarczy tylko jedno spotkanie z terapeutą, by się zatrzymać, wytrącić nas z tego pędu. Stąd nasze pakiety jednodniowe. Co dalej z tym zrobimy, zależy od nas – musimy czuć wewnętrznie, czy chcemy odnajdywać równowagę w sobie, poszukać wewnętrznego spełnienia, czy może popędzimy dalej? Ale taki dzień daje nam punkt odniesienia, by zrobić coś dla siebie. Nie tylko z ciałem, ale też z umysłem. Masaż shiatsu działa na nasze meridiany, czyli kanały energetyczne, którymi płynie energia życiowa. Marta Czepukojć uczy też automasażu. Terapeutka pokaże, jak je odblokować, żeby się zrelaksować, jak poradzić sobie ze sobą i nadmiernym stresem.

 

Czy to jest recepta na piękno?

 

Tak, bo dobrze jest dbać o siebie, ale trzeba też zmienić nastawienie do siebie, zachowywać równowagę w życiu i po prostu – polubić się.

 

CHR 0778 HDR

 

 

 RYG1546-2

© Magazyn Pomorski 2013

Tworzenie stron www megaweb.pl