Najnowsze wydanie 29

 


okladka online magazyn pomorski 29

Redakcja

Prezes: Grażyna Anna Wiatr
Redaktor naczelny: Zbigniew Żukowski
Zespół redakcyjny: Anna Kwiatek, Mirosław Begger, Cezary Spigarski, Barbara Miruszewska, Jerzy Uklejewski, Paweł Janikowski, Anna Umięcka

Skład: Maciej Jurkiewicz, www.produktart.com.pl

Dział foto: AJF Media, Maciej Kosycarz KFP, Mieczysław Majewski, Sławomir Panek, Radosław Michalak

Lider zasilania elektroniki

szef wybrane 01

 

Rozmowa z Romualdem Czesnowskim, prezesem Zarządu Baltrade sp. z o.o., hurtowni sprzętu elektronicznego

 

Jakie były początki firmy Baltrade?
Firma została zarejestrowana już w 1990 roku. Zaczynaliśmy od sprzedaży akumulatorków firmy Varta. W tamtym czasie powstawało mnóstwo firm, zachęconych zwolnieniem przez rok z podatku dochodowego. Niestety, urzędy skarbowe „polowały” na wszelkie drobne błędy początkujących przedsiębiorców. Nie było łatwo. Nie zaczynaliśmy, jak to było często praktykowane, od przysłowiowego „łóżka polowego”, lecz od siedziby w prywatnym mieszkaniu, a piwnica służyła za magazyn. Okazało się, że na rynku było duże zapotrzebowanie na baterie. Dystrybuowaliśmy baterie Panasonic od importera z Warszawy. Początkowo transportem towaru do sklepów zajmował się znajomy taksówkarz – do czasu, gdy kupiłem w Niemczech duży samochód dostawczy marki Mercedes. Po kilku latach przenieśliśmy firmę do wynajętej piwnicy w domu jednorodzinnym i zatrudniliśmy pierwszych etatowych pracowników. Zaczęliśmy korzystać z komputera (przedtem faktury wypisywane były ręcznie), dokupiliśmy drugi samochód. Do naszej oferty doszły żarówki firmy Osram. Jako tradycyjna hurtownia działaliśmy przez dwanaście lat.

 

Jak zmieniało się funkcjonowanie hurtowni w przeciągu kolejnych lat?
W kolejnych latach zaczęliśmy szerszą współpracę z koncernami zagranicznymi. Kontakty z nimi przyniosły efekt edukacyjny: poznaliśmy metody marketingu, a nasi pracownicy zaczęli wyjeżdżać za granicę. Zatrudnialiśmy dwunastu przedstawicieli handlowych, którzy zbierali zamówienia w sklepach, sponsorowani przez producentów elektroniki użytkowej, np. Panasonic. No i wreszcie, po dwunastu latach przyszedł czas na Internet i nowe formy dystrybucji. Warunki na polskim rynku zmieniły się: pojawiły się wielkie markety, a małe sklepy ograniczały zamówienia, traciły płynność finansową, co odczuwaliśmy. Postawiliśmy więc na niezależną dystrybucję przez Internet. Zagraniczne koncerny, wiedząc, że mamy silną pozycję jako dystrybutor elektroniki związanej z zasilaniem, same nawiązywały z nami współpracę. Aktualnie współpracujemy z renomowanymi producentami: Panasonic, Rayovac, Energizer, Varta, GP, Siemens. Na rynku polskim jesteśmy obecnie głównym dystrybutorem baterii
do aparatów słuchowych oraz akumulatorków Panasonic Eneloop. Akumulatorki Eneloop mogą być ładowane nawet do dwóch tysięcy stu razy, zastępując taką samą liczbę baterii, co przekłada się na ogromne korzyści ekonomiczne i przyczynia do się ochrony środowiska. W ofercie mamy ponadto inne znane marki, takie jak Duracell, Maxell i Philips. Poza akumulatorkami i bateriami sprzedajemy ładowarki, latarki, żarówki, ciśnieniomierze, termometry, inhalatory, karty pamięci i pendrive’y.

 

Po latach sprzedaży produktów znanych marek firma Baltrade zdobyła imponujące doświadczenie w dziedzinie elektroniki użytkowej. Co nowego oferujecie w tym zakresie?
Od trzech lat rozwijamy ofertę produktową własnej marki zarejestrowanej w Unii Europejskiej, everActive – obejmuje ona coraz większą liczbę pozycji z dziedziny zasilania i oświetlenia. Produkty marki everActive: akumulatorki, ładowarki, baterie i latarki, charakteryzują się doskonałą jakością, czego dowodem jest ciągle rosnący popyt, także na zagranicznych rynkach. Sprzedajemy je do sklepów i do sprzedawców w serwisach aukcyjnych, takich jak Allegro, eBay i Amazon. Za naszą ofertę produktową odpowiada szef działu produktów Michał Seredziński, który ciągle rozbudowuje asortyment marki everActive, dbając o wysoką jakość i walory użytkowe naszej oferty.


Jak już Pan powiedział, rozwinęły się nowe formy dystrybucji towarów w firmie Baltrade. Sprzedajecie towary głównie przez Internet.
Towar – zarówno klientom indywidualnym, jak i hurtowym – sprzedajemy przede wszystkim przez nasz serwis internetowy www.hurt.com.pl. Serwis Allegro jest dla nas w większym stopniu oknem wystawowym niż platformą sprzedaży. Najbardziej istotną grupą klientów są klienci hurtowi, kupujący zarówno do dalszej odsprzedaży, jak i na własne potrzeby. Dostawy wewnątrz unijne do odbiorców w UE stanowią coraz większy procent naszych przychodów. Umożliwiamy dokonywanie zakupów na miejscu, w siedzibie naszej firmy, z czego korzystają klienci z Trójmiasta, a także z Kaliningradu w systemie Tax Free. Dominuje jednak sprzedaż wysyłkowa. Dziennie odprawiamy od trzystu do sześciuset przesyłek, a nawet i ponad tysiąc dziennie, zwłaszcza w grudniu i styczniu. Podejrzewamy, że wynika to z sezonu świątecznego – szereg prezentów gwiazdkowych wymaga baterii. Wysyłamy towary z instrukcją, ulotkami, katalogami z naszymi produktami w języku polskim, angielskim i niemieckim. Tak zwana rewolucja internetowa w dystrybucji możliwa jest dzięki sprawnie funkcjonującym firmom kurierskim. Korzystamy z usług zarówno Poczty Polskiej (najtańsze dostawy), jak i firm GLS (General Logistic Systems) oraz InPost (paczkomaty).

 

Jak wiemy, Baltrade znalazł się wśród laureatów nagrody Orły Tygodnika „Wprost” – nagrody dla tych firm, które osiągnęły najwyższy średni zysk netto w ciągu ostatnich trzech lat (2012–2014), a także największy średni procentowy wzrost zysku netto.
Zdobyliśmy również trzykrotnie pierwsze miejsce w rankingu Zaufane Opinie, zorganizowanym przez Ceneo.pl na podstawie opinii klientów. Jesteśmy także laureatem Diamentów Forbesa w latach 2015 i 2013 oraz Gazel Biznesu w latach 2014 i 2013. Warto dodać, że braliśmy udział w tegorocznych targach fotograficznych w Łodzi, gdzie nasze produkty marki everActive cieszyły się sporym powodzeniem. Potwierdzeniem tego jest złoty medal, który otrzymała na tych targach nasza ładowarka do akumulatorów everActive NC-3000.

 

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała: Barbara Miruszewska

© Magazyn Pomorski 2013

Tworzenie stron www megaweb.pl