Najnowsze wydanie 34

 

Okladki E Wydani Magazyn Pomorski 34

Redakcja

Prezes: Grażyna Anna Wiatr
Redaktor naczelny: Zbigniew Żukowski
Zespół redakcyjny: Ewa Judycka, Anna Umięcka, Alina Kietrys, Barbara Miruszewska, Cezary Spigarski, Jerzy Uklejewski, Paweł Janikowski, Tomasz Wróblewski, Ewelina Kroll

Skład: Maciej KREDA Jurkiewicz, www.produktart.pl

Dział foto: AJF Media, Maciej Kosycarz KFP, Radosław Michalak, Sławomir Panek, Fotogrupa, Marta Domańska, Krzysztof Lewandowski/KMArt Photo

Czujemy wiatr od morza, który zachęca nas do rozwoju

MAGDA 4

 

Rozmowa z Hanną Borejszo (mamą) i Magdaleną Borejszo-Bulc (córką), które prowadzą rodzinną firmę AHB Service w Gdańsku

 

Jesteśmy w szczęśliwym położeniu, że dzięki zachowaniu się piętnastowiecznych ksiąg celnych możemy oszacować obroty towarowo-pieniężne w średniowiecznym Gdańsku. W końcu XV wieku do Gdańska zawijało 1200 statków rocznie o łącznej wyporności ok. 100 tys. łasztów, czyli około 250 tys ton. Samo miasto stawało się stopniowo monopolistą w zakresie wywozu polskiego zboża i polskiego drewna. Rozwój miasta opierał się na eksploatowaniu zaplecza, na specjalizacji handlowej opartej na specjalizacji produkcji. Gdańsk stawał się hanzą kupców, a nie hanzą rzemieślników. XX wiek przyniósł kres handlowej historii tego miasta, ustępując miejsca rozwojowi przemysłu morskiego, z którym Wasza firma jest związana.


Hanna Borejszo: - Ta jak Gdańsk był widoczny na mapie w wiekach średnich, tak i firma AHB Service jest widoczna na mapie biznesowej branży morskiej - chciałoby się porównać. Gdy w latach 80. obserwowaliśmy zmiany w polskiej gospodarce postanowiliśmy wykorzystać dobry wiatr dla przemian w prywatnej działalności biznesowej. Mój ojciec i mój mąż założyli w 1989 r. firmę, wykorzystując swoje doświadczenie techniczne nabyte w Stacji Serwisowej ZUT Zgoda Świętochłowice, w której prowadzono nadzór i obsługę silników wysokoprężnych Zgoda-Sulzer. Do dziś możemy się poszczycić liczbą ponad 450 naprawionych silników dla kontrahentów z prawie 30 krajów. Magdalena Borejszo-Bulc: Nie należy zapominać, że siłą napędową naszych działań jest baza specjalistów, dzięki którym możemy oferować terminowe, kompleksowe i profesjonalne usługi.

 

„Rozwój rzetelnej i profesjonalnej firmy zapewniającej kompleksową obsługę w zakresie remontów statków i silników okrętowych oraz wszelkich potrzeb z zakresu części zamiennych i doradztwa technicznego” – to misja firmy AHB Service. Jak udaje się Państwu ją realizować? Czy nie jest to jednak tylko hasło, miło brzmiące dla ucha klientów?


HB: - Gdybyśmy tylko używali tych słów w czasie procesów pozyskiwania klientów, a później nie dotrzymywali powyższych zobowiązań, trudno byłoby funkcjonować w tak konkurencyjnym otoczeniu, jakim jest globalny rynek usług stoczniowych. Nie mielibyśmy również okazji świętować kolejnych rocznic prowadzenia spółki, a już w kolejnym roku będziemy celebrować 30-lecie firmy. Do ojca i męża dołączyłam w siódmym roku funkcjonowania AHB Service, zaczynając nowy etap rozwoju firmy. Bardzo szybko podzieliliśmy się obowiązkami zarządczymi w dziedzinach, które każdemu z nas były najbliższe. W tym okresie wyzwaniem był dla nas czas poświęcany pracy i czas na wychowanie małych jeszcze dzieci. Naturalnie wykształciły się u nas „specjalizacje” – skupiłam się na kontroli finansów i codziennych sprawach organizacyjnych (a w domu na opiece nad dziećmi), natomiast mąż spotykał się z klientami, wyjeżdżając często, by rozpocząć rozmowy i na etapie trwania prac – doglądać ich postępów w zagranicznych portach. Ten model sprawdził się i wykorzystywaliśmy go do czasu, gdy w firmie zaczęły praktykować nasze dzieci.

 

Rozumiem zatem, że Państwa córka i syn włączyli się w pracę, podglądając rodziców?


MBB: - Wiele czasu spędzaliśmy z rodzicami w firmie z uwagi na to, że zawsze łączyła nas mocna więź i zaufanie. Dla mnie i brata było naturalne, by przebywać często i z mamą, i z tatą w tych miejscach, w których można było ich spotkać. Dorastaliśmy więc słuchając o wyzwaniach – jak to się dziś mówi o problemach i sprawach do załatwienia w biznesie. Wyjeżdżaliśmy często w miejsca, w których pracownicy firmy dokonywali napraw. Patrząc na to z perspektywy czasu, oceniam, że nieświadomie chłonęliśmy wiedzę, niezwyczajną dla nastolatków. Co najzabawniejsze w naszej historii, ani ja, ani mój brat nie zakładaliśmy, że zwiążemy nasze dorosłe życie z „firmą rodziców”…

 

Doświadczenie, wiedza, zaufanie do rodziców i nie było chęci wspólnej pracy? Aż trudno uwierzyć!


MBB. - Ale tak właśnie było. Skończyłam Wydział Zarządzania na Uniwersytecie Gdańskim, a później Wyższą Szkołę Turystyki i Hotelarstwa, planując odwiedziny w dalekich krajach w związku z przyjemną pracą w turystyce. Nie z portami, statkami i ich silnikami! Niestety, rozczarowałam się już na samym początku, ponieważ okazało się, że ta praca mnie nudzi. Nie było w niej takich emocji, które towarzyszyły mi przy dobrze znanej organizacji pracy przy naprawach silników! Najpewniej obserwowanie dyskusji przy rodzinnym stole, które dotyczyły znanych mi tematów, spowodowały, że zaproponowałam swój czas, siłę i zapał do pracy w rodzinnej firmie. Dziś brat Paweł odpowiedzialny jest za realizację projektów prowadzonych w Polsce i zagranicą oraz za kontakty z klientami w sprawach technicznych. Dla mnie najbardziej fascynujące są relacje handlowe i zarządcze, zatem najczęściej można mnie spotkać w biurze lub na spotkaniach z klientami, a także na targach branżowych. Lubię przynosić nowe pomysły do firmy, bo to wymaga ode mnie pracy analitycznej i ćwiczenia sprzedaży tej idei pozostałym członkom rodziny. Oczekują oni ode mnie przemyślenia spraw technicznych, oceny rentowności finansowej nowego przedsięwzięcia, a także kosztów pozostawania do dyspozycji stałych kooperantów. I tu muszę przekonać mamę, ojca, dziadka i brata, nie tracąc ich zaufania i nie narażając firmy na niepotrzebne ryzyko.

 

MarinePoland Catalogue 2017

 

Czy Gdańsk i rodzinna firma AHB Service mają dziś coś wspólnego?


HB: - Zdecydowanie. Każdego dnia w mieście, w którym mieszkamy, rozpoczynamy pracę. Bliskość morza, otwartość, bogata historia – i to naprawdę bardzo ciekawa historia wiążąca się z wodą, a więc z możliwością transportu, pracy, szlakiem komunikacyjnym – jest dla nas siłą napędową. Czujemy wiatr od morza, który zachęca nas do rozwoju! Uczestniczymy zatem w życiu lokalnych organizacji zrzeszających przedsiębiorców – Pracodawców Pomorza czy Polskiego Związku Zarządców Statków. Szukamy tam aktualnej wiedzy, wiadomości branżowych, rozmawiamy z przedstawicielami firm stoczniowych o tych sprawach, które dotyczą gospodarki morskiej jak i lokalnych spraw gospodarczych. Włączamy się aktywnie w różnego rodzaju inicjatywy, bo jesteśmy przecież nie tylko biorcami w łańcuchu powiązań biznesowych, ale i dawcami. Spoglądamy z uwagą na projekt INNoship. Ma on doprowadzić do wzrostu konkurencyjności polskiego sektora stoczniowego w perspektywie roku 2023. Cel ten ma być osiągnięty przez zwiększenie poziomu innowacji produktowej i technologicznej. Jako AHB Servise chcemy być na bieżąco ze zmieniającym się światem i chcemy być aktywną jego częścią.

 

MBB: - Włączanie się rozumiemy też na poziomie spraw kobiet. Od kilku lat aktywnie spotykamy się z członkiniami Stowarzyszenia Kobiet Gospodarki Morskiej WISTA (Women’s International Shipping and Trading Association) i patrzymy z zadowoleniem, jak przyrasta liczba aktywnych kobiet pracujących w branży morskiej. Są one technologami, inżynierami, zarządzają działami firm i są ich właścicielkami. To przyjemne uczucie, gdy nie musimy udowadniać przed grupą profesjonalistek, że wiemy o czym mówimy, posługując się branżową terminologią. Jednocześnie zwracamy uwagę na zachowania kobiet w biznesie – rozmowy o zarządzaniu, sprzedaży, zatrudnianiu pracowników, tworzenie kultury organizacyjnej. I tu zaangażowałyśmy się w budowanie nowej organizacji jaką jest Lean in Poland, oddział amerykańskiego LeanIn.org założonego przez Sheryl Sandberg COOFacebooka. Uważamy, że perspektywa międzynarodowego oglądu tej samej materii – przedsiębiorczości kobiet – to dla nas bezcenna nauka, która procentuje w relacjach z naszymi kontrahentami. Bo o ile dla mnie to jest naturalne, by rozmawiać o sprawach związanych z naszymi usługami, o tyle od czasu do czasu spotykam się ze zdziwieniem słuchacza, na twarzy którego wypisane jest zwątpienie co do moich kompetencji. Moja świadomość bycia ekspertką to również świadomość stereotypów, radzenia sobie z nimi i płynnego przechodzenia do sfery merytoryki zagadnienia. To proces naszej nauki, którą czerpiemy z aktywności w kobiecych kręgach.

 

AHB SILNIK.mp4 snapshot 00.04 2016.11.22 10.02.53

 

Kapituła plebiscytu Konwencji Przedsiębiorców Województwa Pomorskiego, przebiegającego pod patronatem marszałka województwa pomorskiego, nie miała wątpliwości co do nagrodzenia w 2016 roku Pani Hanny Borejszo tytułem „Kobiety Sukcesu XX-lecia”, a Pani Magdaleny Borejszo-Bulc w roku 2018 – tytułem „Kobiety Sukcesu”. Serdecznie Paniom gratulujemy.


HB: - Dziękujemy. To dla nas wielkie przeżycie otrzymać tej rangi wyróżnienie. Po pierwsze z rąk marszałka województwa, po wtóre w miejscu dla którego pracujemy i gdzie tworzymy naszą firmę i gdzie mieszkamy. Mamy świadomość, jak dużo kobiet tu pracuje i angażuje się w podobny sposób. Bycie częścią grona ambasadorek regionu to wielka sprawa. Co więcej – motywująca. Od czasu odebrania nagrody mamy wrażenie, że jesteśmy bardziej wrażliwe na łączenie naszej działalności z inicjatywami, które dotyczą innych kobiet, naszego regionu i naszej branży. Odpowiedzialność, która jest wzmocniona dumą. Znają to uczucie osoby, które kochają to, co robią i jednocześnie mają ogromną pokorę w stosunku do tego, co jeszcze przed nimi do nauczenia i zrozumienia w świecie tak pełnym rozmaitych zagadek.

 

MBB: - Zgadzam się w zupełności z mamą. Tytuł „Kobiety Sukcesu” zobowiązuje nas do otwarcia na nowe wyzwania. Jesteśmy z bratem świadomi, że mamy jeszcze trochę czasu, by czerpać od rodziców wiedzę i ich wartości, którymi kierują się w pracy. Do tej pory jedna i druga strona sobie ufa, bo to zaufanie łączymy z szacunkiem do siebie i swoich opinii. To z kolei przekłada się na bezpieczeństwo podejmowania decyzji, które są ryzykowne z uwagi na zewnętrzne otocznie firmy. Jest nim na pewno polityczne zagrożenie w miejscach, w których współpracujemy z kontrahentami. To również coraz więcej napięć w różnych częściach świata, które wcale nie prowadzą do komfortu myślenia o długoterminowej strategii firmy. Z najbliższych wyzwań, które mogą nas dotknąć, najbardziej to rynek pracy, od którego oczekujemy większej liczby wykwalifikowanej kadry technicznej. Rozwój krajowego szkolnictwa zawodowego obserwujemy zatem z uważnością, bo zdajemy sobie sprawę jak ważne jest oferowanie najwyższej jakości usług, czyli w krótkim czasie, w określonym miejscu i bez usterek. A to z kolei może zagwarantować dobrze wykształcony pracownik. Jeśli „Kobieta Sukcesu” mogłaby sobie życzyć czegokolwiek, to z naszej strony byłoby to na pewno budowanie świadomości w polskim i naszym pomorskim społeczeństwie, że jesteśmy częścią globalnej gospodarki i, przywołując dane historyczne dotyczące naszego miasta – powinniśmy być otwarci na świat i umieć współpracować. Jeśli w XV wieku Gdańsk był potęgą handlową, dlaczego dla naszych dzieci nie możemy oczekiwać tej samej perspektywy? Ona jednak będzie realna, gdy włożymy teraz trochę więcej pracy w budowanie relacji ze światem.

 

Dziękuję za rozmowę.

 

 E0A4394


Rozmawiała: Dorota Paszkowska

© Magazyn Pomorski 2013

Tworzenie stron www megaweb.pl