Najnowsze wydanie 31

 

okladka online magazyn pomorski 31

Redakcja

Prezes: Grażyna Anna Wiatr
Redaktor naczelny: Zbigniew Żukowski
Zespół redakcyjny: Anna Kwiatek, Mirosław Begger, Cezary Spigarski, Barbara Miruszewska, Jerzy Uklejewski, Paweł Janikowski, Anna Umięcka

Skład: Maciej Jurkiewicz, www.produktart.com.pl

Dział foto: AJF Media, Maciej Kosycarz KFP, Mieczysław Majewski, Sławomir Panek, Radosław Michalak

Stocznia CRIST na fali wznoszącej

NB 70

Niedawno w Ambasadzie RP w Paryżu odbyła się uroczystość wręczenia nagród przyznanych najlepszym polskim eksporterom do Francji. Ideą konkursu – organizowanego od 2004 roku – jest wyróżnianie polskiego eksportu do Francji, a także promowanie polskich firm na tamtejszym trudnym rynku. Nagrody przyznawane są w oparciu o analizę wielkości i dynamiki eksportu oraz za zaangażowanie inwestycyjne we Francji. Jednym z tegorocznych laureatów była Stocznia Crist, a samo przyznanie nagrody jest docenieniem działalności pomorskiej firmy oraz ugruntowaniem jej pozycji na wymagającym francuskim rynku.

 

Także w kraju działalność Stoczni CRIST jest zauważana i doceniana. Swoistym tego ukoronowaniem było niedawne przyznanie twórcom sukcesów firmy CRIST, Ireneuszowi Ćwirko oraz Krzysztofowi Kulczyckiemu, „Złotych Oxerów” za konsekwencję i determinację w budowaniu własnej firmy przez ostatnie 27 lat. Laureaci odebrali nagrodę podczas uroczystej Gali Evening, organizowanej przez Pracodawców Pomorza. Wcześniej obaj panowie zostali uhonorowani prestiżową nagrodą Orły Pomorskie w plebiscycie Wydawnictwa Prasowego Edytor, wydawcy Magazynu Pomorskiego. Można to podsumować stwierdzeniem, że marzenie tandemu Ćwirko – Kulczycki o stworzeniu prężnej, innowacyjnej, polskiej firmy w branży stoczniowej, odnoszącej sukcesy na rynku krajowym oraz na rynkach zagranicznych, spełniło się.

 

Dzisiejsza Stocznia CRIST jest jedną z największych i najbardziej doświadczonych polskich stoczni. W trakcie minionych 27 lat potrafiła osiągnąć pozycję jednego z czołowych producentów wyspecjalizowanego sprzętu stoczniowego w segmentach urządzeń hydrotechnicznych oraz jednostek pływających dla największych światowych odbiorców. Dzięki wysokiej jakości świadczonych usług oraz ciągle zwiększającemu się potencjałowi produkcyjnemu CRIST osiąga coraz większe uznanie u armatorów. Dowodzą tego kolejne kontrakty wypełniające portfel zamówień do końca 2018 roku. Rozwój Stoczni CRIST koncentruje się wokół budowy specjalistycznych statków oraz konstrukcji dla przemysłu morskiego.

 

Promy hybrydowe

 

Stocznia CRIST konsekwentnie rozwija specjalizację w zakresie budowy jednostek z napędem elektrycznym. Jedną z tych realizacji jest jednostka P 310 Elektra. To hybrydowy prom typu „double – ended ferry”, zbudowany dla fińskiego armatora Finferies. Jednostka ta, jedna z nielicznych takich w Europie, pływa korzystając jedynie z napędu elektrycznego. Prom ma 96 metrów długości i ponad 15 metrów szerokości. Obsługiwany jest przez zaledwie trzyosobową załogę. Podczas trudnych warunków pogodowych jednostka może być napędzana trzema wysokoprężnymi ekologicznymi silnikami dieslowo-elektrycznymi. Pływając między Nauwo a Parainen przewozi 90 pojazdów i do 372 osób.

 

„Elektra” to jedna z nielicznych w Europie jednostek z napędem hybrydowym. Wyposażona jest w zespół baterii o żywotności minimum 10 lat. Ładowanie odbywa się każdorazowo podczas załadunku i rozładunku, w ciągu zaledwie siedmiu minut.

 

Kolejna jednostka powstająca w Stoczni CRIST jest tyle prestiżowa, co trudna technicznie. Chodzi o największy prom hybrydowy na świecie Color Hybrid mający 160 metrów długości i ponad 27 metrów szerokości. Zabierze jednocześnie dwa tysiące pasażerów oraz 500 samochodów. Przewiduje się, że wejdzie do eksploatacji latem 2019 roku, a będzie pływał na trasie Sandefjord (Norwegia – Stronstad (Szwecja). 70-kilometrową odległość pokona w 2 godziny 20 minut. Tak znakomite możliwości uzyskał dzięki parametrom i wyposażeniu zapewniającemu wysoką manewrowość oraz wydajnemu układowi napędowemu. Prom powstaje na zamówienie norweskiego potentata na rynku przewozów Colorline. W Stoczni CRIST powstaje cały kadłub statku i znaczna część wyposażenia, zaś końcowe prace wykończeniowe będą wykonane w norweskiej stoczni Ulstein. Color Hybrid jest jednostką hybrydową wyposażoną w baterie. Proces ich ładowania będzie się odbywał podczas postoju w porcie za pomocą kabla zasilającego ze specjalnych urządzeń nabrzeżnych lub na samym pokładzie statku.

 

Po „Elektrze” dla Finów oraz udziale w projekcie Color Hybrid na rzecz Norwegów w Stoczni CRIST powstaje kolejny prom hybrydowy. Będzie to jednostka o stoczniowym numerze budowy NB 70. To prom pasażersko-samochodowy dla armatora islandzkiego. Będzie obsługiwał 9-kilometrową trasę między wyspami Landeyjahofn i  Vestmannaey położonymi na południe od Islandii, którą pokona w ciągu 15-20 minut. Vestmannaey to pięknie położone miasteczko, będące celem licznych wycieczek.

 

Nowoczesna konstrukcja NB 70 pozwala na eksploatację promu w bardzo trudnych warunkach morskich, charakteryzujących się długimi falami oceanicznymi i krótkimi falami lokalnymi wywoływanymi przez wiatr. Zimą trudności pogłębiają niskie temperatury oraz ulewne deszcze. Nie stanowią one jednak przeszkody dla promu wyprodukowanego w Stoczni CRIST. Statek będzie wyposażony w hybrydowy system napędu głównego. Obsługiwać go będzie 10-osobowa załoga, a jednostka przyjmie jednorazowo od 390 pasażerów zimą, do 540 w sezonie letnim. Różnicę stanowi zewnętrzny taras nieczynny w porze zimowej.

 

Wszystkie prace projektowe, od dokumentacji klasyfikacyjnej po dokumentację roboczą, powstały w Polsce. Prom zamówił Islandzki Urząd Transportu Drogowego, zarządzający prawie 13 000 km dróg krajowych.

 

Stocznia CRIST sukcesywnie wzmacnia swą międzynarodową pozycję jako producent innowacyjnych jednostek pasażerskich. Przy utrzymaniu się korzystnych trendów oraz zainteresowaniu rynków, szczególnie skandynawskich, tego typu statkami, przed gdyńską stocznią rysują się w tym segmencie naprawdę dobre perspektywy.


Luksusowe hotele na wodzie

 

Kolejny zagraniczny projekt Stoczni CRIST dotyczy wielkich statków pasażerskich, luksusowych hoteli na wodzie. Kontrakt na ich budowę gdyńska firma podpisała ze stocznią STX France. Zgodnie z nim zbuduje bloki dwóch wycieczkowców z serii Meraviglia, o stoczniowych symbolach budowy F 34 oraz G 34. Na pierwszy z nich zamówiony został blok dziobowy, a na drugi blok dziobowy oraz duży, pływający blok denny. W pełni wyposażony blok pływający o długości 125 metrów będzie ważył sześć tysięcy ton, co świadczy o skali przedsięwzięcia. Każda z tych jednostek będzie miała ponad 300 metrów długości. W rejs będzie mogła zabrać 5700 pasażerów oraz 1500 członków załogi. Wartość każdego z tych luksusowych i ogromnych statków pasażerskich jest szacowana na półtora miliarda euro.

Zlokalizowana w Saint Nazare STX France jest europejskim liderem w budowie luksusowych statków pasażerskich typu cruiser. Z tamtejszych pochylni zwodowano tak sławne pływające hotele, jak „France”, „Queen Mary II”, „Oasis of the Seas”, czy „Infinity”. Współpraca z takim potentatem nobilituje w branży stoczniowej, co dotyczy także Stoczni CRIST. STX France ma zamówienia na kolejne morskie giganty wycieczkowe, a CRIST liczy na następne prestiżowe zamówienia i stałą współpracę z francuską stocznią.

 

Tu na razie jest zatoka…

 

Parafrazując słowa piosenki, można by powiedzieć: tu na razie jest zatoka, ale będzie nowa dzielnica Księstwa Monako. Bo to nie bajka czy piosenka, tylko kolejne oryginalne przedsięwzięcie Stoczni CRIST. Dotyczy ono budowy pływającego doku dla francuskiego armatora. Unikatowy projekt konstrukcji o symbolu NB 56 jest dzieckiem międzynarodowego, prestiżowego projektu, dzięki któremu w miejscu gdzie dzisiaj znajduje się Zatoka Monako, powstanie osiedle apartamentowców, promenada i parki. Chodzi o pływający dok „Marco Polo”, nad którym prace trwały około roku.

Zamiana części Zatoki Monako w suchy ląd na powierzchni 60 tysięcy metrów kwadratowych nastąpi dzięki powstaniu innowacyjnej jednostki, która umożliwia posadowienie betonowych kasetonów, pełniących rolę fundamentów dla nowego nabrzeża, powiększającego powierzchnię Księstwa Monako. Własny napęd doku pozwoli mu na precyzyjne rozmieszczanie elementów konstrukcyjnych na dnie morza.

 

Pływający dok jest elementem kontraktu dla firmy Bouygues Travaux Publics, która wraz z partnerami opracowała zabudowę nowej dzielnicy księstwa. Osiedle ma się stać kolejną atrakcją turystyczną, a jego niecodzienne położenie ma przyciągać nowych inwestorów.

 

W czasie budowy doku została wykorzystana wiedza i doświadczenie polskich specjalistów. Zadaniem Stoczni CRIST było zarówno opracowanie projektu, jak i budowa oraz testy nowej jednostki. Pływający dok został wyposażony między innymi w innowacyjny system balastowy i pomiarowy, zapewniający ciągłe wypoziomowanie jednostki, bezpieczeństwo w trakcie wykonywania prac oraz ochronę przed wiatrem, falami i prądami morskimi.


Dok NB 56 jest kolejną realizacją umacniającą pozycję Stoczni CRIST na wymagającym, a jednocześnie perspektywicznym francuskim rynku.

 

„Ośmiornica” w akcji

 

Można odnieść wrażenie, że realizacja kolejnego zadania, choćby i trudnego, to dla Stoczni CRIST „bułka z masłem”. Dopiero wzięcie na warsztat zlecenia niestandardowego, nierzadko pierwszego na świecie i stanowiącego nie lada wyzwanie organizacyjne i techniczne, zdaje się być czymś właściwym dla specjalistów ze Stoczni CRIST. Kolejnym dowodem na prawdziwość tej tezy była budowa jednostki NB 105, mającej posłużyć do budowy autostrady na francuskiej wyspie La Reunion (zamorski departament Francji), położonej na Oceanie Indyjskim 700 kilometrów na wschód od Madagaskaru. Wyspa ma klifową linię brzegową, ulegającą erozji i niebezpieczną z powodu spadających na przebiegającą wzdłuż brzegu autostradę kamieni i odłamków skał. Z tego powodu postanowiono zbudować nową autostradę, ale tym razem nie na lądzie, lecz nad wodą, dwieście metrów od brzegu, tak aby ominąć niebezpieczny odcinek tej drogi.


Do wykonania tej daleko niestandardowej inwestycji Francuzi zlecili Stoczni CRIST zbudowanie samopodnośnej barki, mającej wybudować najdłuższy francuski wiadukt morski umieszczony na wysokości 30 metrów. Będzie on miał 5,4 kilometra długości, a aż 48 z jego 50 podpór znajdzie się w morzu. Do wykonania prac na wodach przybrzeżnych La Reunion stworzono w gdyńskiej stoczni barkę „Zourite”, kolosa na ośmiu nogach nazwanego „ośmiornicą”, mającego zrealizować kluczową część inwestycji, polegającą na posadowieniu elementów autostrady na dnie morza. 95 procent elementów konstrukcji jest przygotowywanych na lądzie, a stamtąd dzięki pracy barki można je transportować i układać w morzu. Barka ma 106,5 metra długości oraz 49 metrów szerokości. Na pokładzie znajdują się dwie suwnice mające po 2500 ton udźwigu. To największe na świecie urządzenia dźwignicowe zainstalowane na jednostce offshore. „Zourite” jest jednostką zbudowaną „pod klucz” z użyciem 6800 ton prefabrykowanej stali i wykonaną w ciągu 400 dni, co było jednym z warunków kontraktu. „Zourite” pomyślnie przeszła próby morskie i została przekazana francuskiemu armatorowi.

 

CRIST eksport Francja nagroda1

 

NB 70 v.3

 

Marco Polo poranek

 

ELEKTRA - 536A7171

 

2017.01.03-Fléau 47 pose V3

 

© Magazyn Pomorski 2013

Tworzenie stron www megaweb.pl