Najnowsze wydanie 30

 

okladka online magazyn pomorski 30

Redakcja

Prezes: Grażyna Anna Wiatr
Redaktor naczelny: Zbigniew Żukowski
Zespół redakcyjny: Anna Kwiatek, Mirosław Begger, Cezary Spigarski, Barbara Miruszewska, Jerzy Uklejewski, Paweł Janikowski, Anna Umięcka

Skład: Maciej Jurkiewicz, www.produktart.com.pl

Dział foto: AJF Media, Maciej Kosycarz KFP, Mieczysław Majewski, Sławomir Panek, Radosław Michalak

Czy tu zatonął „Żółty Lew”?

Twierdza Wisłoujście i Martwa Wisła skrywają jeszcze wiele tajemnic. Część z nich zostanie odkryta niebawem fot A. Grabowska MHMG

Twierdza Wisłoujście i Martwa Wisła skrywają jeszcze wiele tajemnic. Część z nich zostanie odkryta niebawem.

 

Podwodne badania przy Twierdzy Wisłoujście prowadzi Muzeum Historyczne Miasta Gdańska. W ramach projektu, dofinansowanego ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, archeolodzy dokonują rozpoznania oraz inwentaryzacji stanowisk i obiektów o charakterze zabytkowym w korycie Martwej Wisły na odcinku 650 metrów. W okolicy zabytkowej twierdzy w 1628 r. miał zatonąć okręt wojenny „Żółty Lew”.

 

Twierdza Wisłoujście w Gdańsku jest jednym z najwybitniejszych dzieł „architektury militaris” na ziemiach polskich. Najstarsze fortyfikacje obiektu sięgają średniowiecza. Ze względu na swoje położenie, jako punkt obrony i kontroli nad ujściem Wisły, twierdza odgrywała wielokrotnie ważną rolę w konfliktach z udziałem Rzeczypospoliej na przestrzeni blisko pięciu wieków jej funkcjonowania jako obiektu fortecznego. Stąd w 1627 r. wyruszyła flota polska na zwycięską bitwę pod Oliwą. W nocy z 5 na 6 lipca 1628 r. przy Twierdzy Wisłoujście miało również miejsce zatopienie, w wyniku szwedzkiego ostrzału artyleryjskiego, okrętu „Żółty Lew” – pierwszej zbudowanej w gdańskiej stoczni pinki służącej we flocie królewskiej.

 

Dotychczas na obszarze wokół twierdzy nie podejmowano szerszych działań dotyczących rozpoznania i lokalizacji podwodnych stanowisk archeologicznych, zarówno na odcinku Martwej Wisły oraz okalających samą twierdzę dwóch pierścieni fos. Dokonano tylko oględzin fundamentów fortu Carre. Ze względu na współczesne intensywne użytkowanie wskazanego obszaru badawczego, wykonanie planowanych badań ma istotne znaczenie dla zachowania dziedzictwa archeologicznego – mówi Waldemar Ossowski, dyrektor MHMG.

 

Głównym celem wartego 103,5 tys. zł projektu „Podwodne rozpoznanie obszaru wokół Twierdzy Wisłoujście w Gdańsku” jest archeologiczna prospekcja wskazanego obszaru wód wokół fortyfikacji, co pozwoli określić liczbę, zasięg oraz wartość kulturową i historyczną wszelkich potencjalnych zabytków i struktur zalegających na dnie. Zgodnie z założeniami konwencji o ochronie podwodnego dziedzictwa kulturowego UNESCO z 2001 r. oraz Kartą ochrony i zarządzania podwodnym dziedzictwem kulturowym ICOMOS z 1996 r., za jeden z priorytetów projektu przyjęto zachowanie podwodnego dziedzictwa kulturowego in situ.

 

Główny nacisk przy realizacji działań położyliśmy na rozpoznanie potencjalnych stanowisk i obiektów o charakterze zabytkowym, z wykorzystaniem aparatury hydroakustycznej. Instytut Morski w Gdańsku właśnie je zakończył. Dzięki wynikom pozyskanym z sonarów dokonamy niebawem podwodnych oględzin, ale ograniczymy je do wykonania dokumentacji pomiarowo-rysunkowej, fotograficznej oraz, w przypadku natrafienia na drewniane struktury, pobrania próbek do analiz dendrochronologicznych. Samych zabytków nie będziemy podnosić z dna – kontynuuje Waldemar Ossowski.

 

Uzyskane dane zostaną wprowadzone do Karty ewidencyjnej zabytku archeologicznego, a następnie przekazane do odpowiednich organów administracyjnych zajmujących się monitorowaniem i ochroną podwodnych stanowisk archeologicznych (Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków, Urząd Morski w Gdyni, Narodowe Muzeum Morskie w Gdańsku). Pozwoli to również na realizację przez Muzeum Historyczne Miasta Gdańska części założeń długofalowego programu badań, ochrony i rewitalizacji obszaru Twierdzy Wisłoujście.

 

Czy w trakcie badań zostanie odnaleziony „Żółty Lew”? Na szczegółowe wyniki badań oraz materiał wideo będzie trzeba poczekać do końca 2017 r.

© Magazyn Pomorski 2013

Tworzenie stron www megaweb.pl