Najnowsze wydanie 38

Okladki E Wydani Magazyn Pomorski 382019 

 

Redakcja

Prezes: Grażyna Anna Wiatr
Redaktor naczelny: Zbigniew Żukowski
Zespół redakcyjny: Ewa Judycka, Anna Umięcka, Alina Kietrys, Barbara Miruszewska, Cezary Spigarski, Jerzy Uklejewski, Paweł Janikowski, Tomasz Wróblewski, Ewelina Kroll

Skład: Maciej KREDA Jurkiewicz, www.produktart.pl

Dział foto: AJF Media, Maciej Kosycarz KFP, Radosław Michalak, Sławomir Panek, Fotogrupa, Marta Domańska, Krzysztof Lewandowski/KMArt Photo

Doskonalić się i służyć innym Reporterki i soroptymistki

IMG 8079

Od lewej: Urszula Jabłońska i Karolina Sulej.

 

W Sopotece odbyło się spotkanie w ramach cyklu Świat oczami reporterek. Bohaterkami wieczoru były Urszula Jabłońska, autorka książki „Człowiek w przystępnej cenie. Reportaże z Tajlandii”, i Karolina Sulej, reportażystka, która swoją opowieść o Coney Island zawarła w książce „Wszyscy jesteśmy dziwni”. Pomysłodawczyniami tego wieczoru były gdańskie soroptymistki. Niewielka sala spotkań wypełniona była do ostatniego miejsca, dostawiano krzesła. Soroptymistki uznały tę rozmowę za ważną. Witając zebranych, prezes klubu Magdalena Szkarłat-Meszczyńska przypomniała hasło, które jest mottem tego ruchu: „Doskonalić się i służyć innym”.

 

Owo doskonalenie się znakomicie korespondowało z opowieściami obu reporterek, zarówno o Tajlandii, jak i o amerykańskiej Coney Island w Nowym Jorku. Obie książki wydała Fundacja Instytutu Reportażu. Najciekawsze w trakcie spotkania były osobiste opowieści reportażystek. Obie związane były z „Gazetą Wyborczą – Dużym Formatem”, a Karolina Sulej była również redaktorką „Wysokich Obcasów”. Obie do pisania i szukania tematów popchnęła ciekawość nietypowych miejsc i ludzi. Karolina Sulej sama wymyśliła temat i do Nowego Jorku udała się pierwszy raz w dość romantycznych okolicznościach, bowiem tam właśnie oświadczył się jej przyszły mąż, który potem towarzyszył jej w drugiej ważnej wyprawie, z której obserwacje i doświadczenia zaowocowały zbiorem reportaży. Jej opowieści dotyczą świata egzotycznego, dzielnicy rozrywki, niebywałych ludzi i spotkań, cyrku, którzy może zafascynować na wiele godzin. Coney Island, czyli Królicza Wyspa, pełna jest niespodzianek, osobliwości, wulgarności, kiczu, a największą atrakcją na niej jest kolejka górska The Cyclone. To wyjątkowe miejsce, w którym można doznać przeżyć i zdarzeń trudnych do wyobrażenia. I Sulej o nich opowiada – o ludziach dziwolągach, o popkulturze, o burdelmamach i nielegalnych emigrantach, outsiderach, dziwakach i wyrzutkach. Wesołe miasteczko zapełniają cyrki, w których najważniejsze są pokazy osobliwości – ludzi odmieńców, dotkniętych innością, chorobami. Obok mistrzyń burleski czy pochodu syren bawią się tu przybysze z różnych dziwacznych klubów. To miejsce zaplanowanej i wszechobecnej tandety, niepokojów, narkotyków i zbrodni. Ludzie na cyrkowej scenie wykonują zazwyczaj dziesięć magicznych popisów...

 

Swoją książkę Karolina Sulej uważa za wielką metaforę szekspirowskiego cytatu „życie jest teatrem”, bo to alternatywna stolica Ameryki, w której znaleźć można wszystko, co niechciane. Autorka przez rok zbierała materiały i uczyła się tego miejsca, poznała słynny Elephant Hotel kojarzony z nowojorską dekadencją. Tam też zrozumiała dogłębnie, na czym polega istota człowieczeństwa, także tego wyśmiewanego i upodlanego.

 

„Dziwni jesteśmy wszyscy” – mówi autorka – „tyle że niektórzy bardziej, niż myślą. Na Coney Island, w tej części Brooklynu uczyłam się innego świata. Bo Coney Island to stan umysłu, a równocześnie wielkie śmietnisko. Krzykliwa i krzywo uszminkowana Ameryka” – pisze autorka.

 

Urszula Jabłońska propozycję napisania książki o Tajlandii dostała od wydawcy. Postanowiła pierwszy raz wyjechać sama jako turystka, ale przeceniła swoje siły, bo w tym strzeżonym przez wojsko kraju, w którym wszyscy muszą kochać króla, bardzo trudno kontaktować się z ludźmi i docierać do reporterskiego materiału. Po pierwszych trzech miesiącach pobytu w Tajlandii wróciła do Polski i drugi raz wyjechała w towarzystwie fotoreportera. Mroczna Tajlandia daleka była od turystycznego wyobrażenia o tym kraju. Najważniejszymi problemami, które Jabłońska rozpracowywała, były handel ludźmi i współczesne niewolnictwo. Jej przewodniczkami po Tajlandii były kobiety, które tam pracują bardzo ciężko na budowach, w dzielnicach czerwonych latarni, bo muszą utrzymać duże rodziny. Tysiące Tajek sprzedaje swoje usługi seksualne i najważniejsze, żeby udało im się złapać białego chłopaka. „Tajowie pełnią głównie funkcje reprezentacyjne, wynika to z tajskiego konserwatywnego buddyzmu, w którym kobiety są gorszymi istotami” – dodała reporterka. Autorka wyznała również, że to tajskie doświadczenie bardzo ją przygnębiło.

 

Rozmowa z autorkami zakończyła się analizą powinności reporterek w dzisiejszej rzeczywistości. Obie reportażystki zauważyły, że piszące kobiety mają więcej empatii, są bardziej wrażliwe i cechuje je skromność. Spotkanie w Sopotece to potwierdziło.

 

IMG 8065

Magdalena Szkarłat- Meszczyńska, prezes gdańskich soroptymistek.

 

Alina Kietrys

© Magazyn Pomorski 2013

Tworzenie stron www megaweb.pl